Arłukowicz: Europa musi zadbać o własne bezpieczeństwo. Wskazuje na politykę Trumpa

Europa i Polska powinny w większym stopniu opierać swoje bezpieczeństwo na współpracy z europejskimi partnerami, uważa europoseł KO Bartosz Arłukowicz. W programie „Express Biedrzyckiej” przekonywał, że polityka Donalda Trumpa podważa pewność co do trwałości amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Zwrócił też uwagę na kampanie dezinformacyjne wymierzone w Ukrainę, które uznał za element rosyjskiej wojny hybrydowej.

Bartosz Arłukowicz europoseł KO, były minister zdrowia
Autor: Screen z You Tube/ Canva.com Bartosz Arłukowicz europoseł KO, były minister zdrowia
  • Bartosz Arłukowicz uważa, że Europa musi przejąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo
  • Europoseł wskazał na różnice między państwami UE w sprawie sankcji wobec Rosji i wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów
  • Według Arłukowicza działania wymierzone w Zełenskiego mają osłabiać poparcie dla Ukrainy
  • Państwa UE dyskutują o obronności, sankcjach i zwiększaniu odporności najważniejszych systemów państwowych

Europa nie może polegać wyłącznie na USA

Bartosz Arłukowicz ocenił, że państwa Europy muszą brać pod uwagę zmianę podejścia Stanów Zjednoczonych do spraw bezpieczeństwa. Jego zdaniem wypowiedzi i działania Donalda Trumpa oznaczają, że Polska i inne kraje europejskie powinny wzmacniać własne zdolności obronne oraz współpracę między sobą.

Zaznaczył przy tym, że nie utożsamia stanowiska Trumpa z poglądami wszystkich Amerykanów. Krytycznie ocenił też stosunek otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego do amerykańskiego przywódcy. Jego zdaniem prezydent powinien współpracować z rządem w sprawach polityki zagranicznej.

Unia się przygotowuje, ale nie mówi jednym głosem

Arłukowicz mówił, że państwa europejskie coraz wyraźniej dostrzegają zagrożenie ze strony Rosji i przygotowują się na możliwą dalszą agresję. Jako przykład podał dyskusje, także w Parlamencie Europejskim, o przygotowaniu systemów ochrony zdrowia na czas kryzysu i zagrożenia wojną.

Zaznaczył jednak, że państwa Unii nie są zgodne co do tempa i zakresu tych działań. Wśród spornych kwestii wymienił kolejne sankcje wobec Rosji oraz wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów. Jego zdaniem doraźne interesy gospodarcze części państw wciąż utrudniają szybkie uzgodnienie wspólnej polityki bezpieczeństwa.

W europejskiej debacie o bezpieczeństwie pojawiają się też kwestie większych wydatków na obronność, dalszego wsparcia dla Ukrainy oraz lepszego przygotowania infrastruktury i instytucji publicznych na kryzysy. Państwa członkowskie różnią się zarówno w ocenie skali tych działań, jak i sposobu ich finansowania.

Dezinformacja przeciw Ukrainie. Arłukowicz mówi o wojnie hybrydowej

Arłukowicz mówił też o fałszywych informacjach wymierzonych w prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jak relacjonował, otrzymuje w sieci treści sugerujące między innymi, że ukraiński przywódca nie jest zdolny do sprawowania urzędu. Ocenił, że ich celem jest podważanie zaufania do Ukrainy.

Zdaniem europosła rosyjska wojna hybrydowa nie ogranicza się do dezinformacji na temat ukraińskich władz. Obejmuje także podsycanie napięć społecznych i rozpowszechnianie w sieci treści, które zaostrzają konflikty. W tym kontekście wskazał na protesty i zamieszki we Francji, które, jego zdaniem, mogą służyć destabilizowaniu sytuacji.

Rosja od lat prowadzi w państwach Zachodu działania dezinformacyjne i operacje wpływu. Ich celem jest między innymi osłabienie poparcia dla Ukrainy, pogłębianie podziałów społecznych oraz podważanie zaufania do instytucji. Skuteczna odpowiedź wymaga działań służb, platform internetowych i współpracy państw europejskich.

Poniżej możesz obejrzeć cały materiał:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki