Andrzej Poczobut podjął decyzję. Wrócił na Białoruś

Andrzej Poczobut, były więzień polityczny reżimu białoruskiego i prominentny działacz mniejszości polskiej, przekroczył granicę z Białorusią, wracając do ojczyzny po uwolnieniu z kolonii karnej. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", Poczobut zmierza w stronę rodzinnego Grodna, realizując swoje wcześniejsze deklaracje o chęci powrotu "do domu". Informację tę potwierdziły dla Polskiej Agencji Prasowej źródła zbliżone do polskich służb.

Po pięciu latach w łagrze wraca na Białoruś. Andrzej Poczobut zaskoczył swoją decyzją
Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Po uwolnieniu z kolonii karnej, Poczobut przekroczył granicę polsko-białoruską w Bobrownikach, kierując się do rodzinnego Grodna, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi deklaracjami.
  • Poczobut planuje spotkać się z rodziną i działaczami Związku Polaków na Białorusi (ZPB), aby ocenić sytuację na miejscu i wspierać niezależność organizacji, mimo odczuwanych obaw.
  • Poczobut, skazany na 8 lat więzienia za "wzniecanie nienawiści", został uwolniony dzięki skomplikowanej operacji służb specjalnych kilku krajów, w tym Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.

Andrzej Poczobut przekroczył polsko-białoruską granicę w Bobrownikach. W podróży towarzyszy mu kobieta, a sam działacz zamierza spotkać się z rodziną oraz współpracownikami ze Związku Polaków na Białorusi w Grodnie. Według doniesień "Gazety Wyborczej", wizyta ma potrwać tydzień. Po powrocie z Białorusi, Poczobut planuje podróż do USA i Kanady na spotkania z politykami i przedstawicielami Polonii, a następnie zamierza dokończyć książkę opisującą jego doświadczenia z pobytu w kolonii karnej.

Obawy i motywacje Andrzeja Poczobuta

Przed przekroczeniem granicy, Andrzej Poczobut udzielił wywiadu Bartoszowi Wielińskiemu z "Gazety Wyborczej", w którym otwarcie przyznał się do odczuwania strachu.

- Ja się boję. Ale strachem się w życiu kierować nie należy – stwierdził.

Działacz nawiązał do losów Aleksieja Nawalnego, podkreślając, że choć władze "miały go na widelcu", nie zrobiły mu krzywdy w więzieniu. Poczobut wyraził przekonanie, że ponowne uwięzienie byłoby obecnie "nie na rękę" władzom w Mińsku, biorąc pod uwagę próby "odmrożenia relacji z Zachodem".

Wśród osób, które oczekują na Poczobuta po białoruskiej stronie, wymienił rodzinę oraz działaczy ZPB. Granicę przekroczył w towarzystwie córki Jany, a jego plany obejmują odwiedzenie Brzostowicy Wielkiej, gdzie znajduje się jego dawny dom i cmentarz, zanim uda się do Grodna.

- Moje miasto na pewno się zmieniło, pewno trochę nowych budynków wybudowali. Bardzo jestem ciekaw, jak wygląda – dodał.

Misja i cele

Poczobut podkreślił, że jego wizyta na Białorusi nie ma wyłącznie charakteru osobistego. Planuje odwiedzić "różne miejscowości", aby spotkać się z działaczami ZPB i ocenić sytuację. Jako prawnik, Poczobut zapewnił o przestrzeganiu Kodeksu karnego Republiki Białoruś, zaznaczając, że jego celem jest "wspieranie niezależności" Związku Polaków.

Czarne chmury nad Julią Przyłębską! Złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

- Sytuacja się zmieniła, Białoruś przybliżyła się do totalitaryzmu. Trzeba jechać i sprawdzić na miejscu, co się dzieje. Padło na mnie – powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Wyraził także wdzięczność służbom za działania prowadzące do jego uwolnienia i optymizm co do przyszłości, wierząc, że "wszystko będzie dobrze".

Uwolnienie z więzienia

Andrzej Poczobut konsekwentnie deklarował chęć powrotu na Białoruś od momentu opuszczenia kolonii karnej w Nowopołocku. Podkreślał, że jego działania są motywowane troską o Polaków na Białorusi.

- To, co robię, robię dla Polaków, którzy mieszkają na Białorusi, są dzisiaj w trudnej sytuacji. [...] Związek Polaków na Białorusi działa i jestem mu potrzebny - powiedział.

Mimo przełożenia zjazdu ZPB na marzec, Poczobut potwierdził swoje plany podczas sobotniego posiedzenia Rady Naczelnej ZPB.

- Jadę na Białoruś, do domu. [...] Nie jadę tam z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia - mówił.

Andrzej Poczobut, znany dziennikarz i działacz mniejszości polskiej, został aresztowany i skazany na osiem lat więzienia w maju 2023 roku. Zarzuty dotyczyły "wzniecania, podżegania do nienawiści" oraz "wzywania do działań na szkodę Białorusi", a także "rehabilitacji nazizmu" i wzywania do sankcji. Jego uwolnienie było efektem skomplikowanych działań dyplomatycznych i międzynarodowej operacji służb specjalnych z udziałem Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.

W naszej galerii zobaczysz, jak więzienie zmieniło Andrzeja Poczobuta:

Sonda
Czy Andrzej Poczobut powinien wracać na Białoruś?
Biedrzycka Expressem | 2026 09 08

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki