Relacje Stanów Zjednoczonych z Europą mogą w najbliższym czasie wyglądać zupełnie inaczej, niż Europejczycy przyzwyczaili się przez ostatnie dekady. Magdalena Górnicka-Partyka w „Porannym ringu” zwróciła uwagę, że administracja Donalda Trumpa patrzy na politykę międzynarodową przede wszystkim przez pryzmat amerykańskich interesów. Dotyczy to zarówno bezpieczeństwa, wojny w Ukrainie, jak i gospodarki oraz relacji z Unią Europejską.
USA chcą wpływać na Europę. Polska może być dla nich „furtką”
Szczególnie interesująco wygląda w tym kontekście Polska. W rozmowie pojawił się temat amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju i potencjalnych baz. Zdaniem ekspertki ich znaczenia nie należy rozpatrywać wyłącznie w kategoriach militarnych. – Pamiętajmy, że bazy amerykańskie, to jest nie tylko wpływ militarny, ale też wpływ polityczny i amerykańska administracja chce zbudować dobre relacje z naszą częścią Europy, z naszą właściwie z Polską, głównie dlatego, że potrzebują takiego wejścia do Europy w momencie, kiedy toczy się europejska polityka, która nie zawsze jest Amerykanom na rękę – mówiła Magdalena Górnicka-Partyka w „Porannym ringu”.
Zobacz: Marta Nawrocka nagle została porwana do tańca. Ależ wywijała! Wideo hitem sieci
Ekspertka wskazała, że Polska może być dla Waszyngtonu atrakcyjnym partnerem właśnie ze względu na możliwość skuteczniejszego oddziaływania na europejską politykę. – I pod tym względem Ameryka potrzebuje takiej furtki, w której mogłaby lepiej realizować swoje cele, która mogłaby otworzyć drogę do tego, żeby te interesy amerykańskie również były na forum europejskim usłyszane i pod tym względem Polska jest dla nich atrakcyjnym partnerem – oceniła.
Donald Trump chce Europy skrojonej pod interesy USA?
Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy rozmowa zeszła na cele administracji Donalda Trumpa wobec Starego Kontynentu. Według Górnickiej-Partyki prezydent USA chce wpływać na europejską politykę zgodnie z potrzebami Waszyngtonu. – Donald Trump chce kształtować politykę europejską według własnych potrzeb, według własnych interesów. Dla Ameryki to jest przede wszystkim kwestia biznesowa, czyli żeby amerykańskie firmy miały swobodę prowadzenia biznesu. Przede wszystkim chodzi o Big Techy, żeby nie było tutaj żadnego takiego zagrożenia regulacjami ze strony europejskiej, ale z drugiej strony Ameryka też chce, żeby Europa nie była jednym frontem. Chce, żeby te konflikty w Europie wybrzmiewały między państwami również – powiedziała ekspertka w „Porannym ringu”.
Sprawdź: Donald Tusk zwołał pilną naradę. Mówił o Rosji i eskalacji
Mechanizm miałby być prosty: im mniej jednolite stanowisko państw europejskich, tym większe możliwości dla Waszyngtonu w negocjacjach z poszczególnymi stolicami. – Dzięki temu Stany Zjednoczone mogą rozgrywać trochę te interesy pomiędzy poszczególnymi krajami – mówiła Górnicka-Partyka.
„Ameryka chce rozbić jedność europejską”. Padła jednoznaczna odpowiedź
Wtedy prowadząca postawiła sprawę wprost, pytając, czy oznacza to, że Ameryka chce rozbić europejską jedność. Odpowiedź ekspertki była jednoznaczna.– Ameryka chce rozbić jednością europejską. Zdecydowanie tak – padło w „Porannym ringu”. Górnicka-Partyka przekonywała, że takie podejście ma być związane również ze strategią administracji Trumpa wobec europejskich ugrupowań politycznych. – To jest taki cel, który Donald Trump właściwie jego administracja zapisała w tej strategii bezpieczeństwa narodowego, że będzie wspierać patriotyczne partie w Europie, a te patriotyczne partie to są często partie eurosceptyczne, które nie chcą integracji europejskiej i Donaldowi Trumpowi po prostu jest łatwiej dogadywać się z poszczególnymi państwami europejskimi, niż ze Zjednoczoną Europą jako taką, bo to jest wtedy dużo słabszy partner, jeśli to są poszczególne kraje, a nie jest to Unia Europejska– mówiła ekspertka.
Polska między Waszyngtonem a Europą
Dla Warszawy taka polityka może oznaczać konieczność bardzo ostrożnego balansowania między relacjami z USA a interesami europejskimi. Zdaniem Górnickiej-Partyki Polska znajduje się jednak w szczególnej sytuacji ze względu na układ polityczny w kraju. – Oczywiście, jesteśmy w takiej szczególnej sytuacji, bo mamy proeuropejski rząd, ale mamy proamerykański prezydenta – mówiła w „Porannym ringu”. Według ekspertki może to paradoksalnie dawać Polsce przewagę. Warszawa może utrzymywać silne związki z Europą, jednocześnie pozostając dla administracji Trumpa ważnym partnerem po tej stronie Atlantyku.
Zobaczcie całą rozmowę!