- Trzy osoby usłyszały zarzuty za powoływanie się na wpływy w Kancelarii Prezydenta w zamian za korzyści majątkowe.
- Sprawa dotyczy obietnicy załatwienia aktu łaski i przyjęcia 90 tysięcy złotych zaliczki w 2018 roku.
- Zatrzymania przeprowadziła ABW, a dwóm podejrzanym grozi do 12 lat więzienia i zastosowano areszt.
- Odkryj, jakie dodatkowe zarzuty usłyszał jeden z podejrzanych i czy są dalsze wątki w śledztwie.
Zarzuty w sprawie „handlu wpływami”
Śledztwo prowadzi Małopolski Wydział do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Dotyczy ono podejrzenia, że podejrzani powoływali się na swoje rzekome kontakty w Kancelarii Prezydenta, oferując pomoc w uzyskaniu prezydenckiego aktu łaski.
Polskie wątki afery Epsteina na celowniku Żurka! "Mam skompletowany zespół"
Według ustaleń śledczych, w zamian za pośrednictwo miało dochodzić do przekazywania pieniędzy. Prokuratura wskazuje, że chodziło o zorganizowany mechanizm, w którym korzyści majątkowe były elementem uzgodnionego „wynagrodzenia” za załatwienie sprawy.
90 tysięcy złotych w Wiśle
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w styczniu 2018 roku w Wiśle doszło do przekazania części uzgodnionej kwoty w formie zaliczki.
– Była to suma 90 tysięcy złotych, stanowiąca element ustalonego wynagrodzenia za pośrednictwo w sprawie aktu łaski – przekazali wówczas śledczy.
Pieniądze miały być pierwszą transzą zapłaty za pomoc w doprowadzeniu do ułaskawienia osoby skazanej wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi.
Zatrzymania i udział ABW
Zatrzymania trzech podejrzanych przeprowadzili funkcjonariusze delegatury Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Krakowie. Zatrzymani to: Tomasz R., Monika K. T. oraz Dominik G. Prokuratura potwierdziła, że w toku postępowania wykorzystano m.in. zeznania świadka koronnego.
Według śledczych materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów związanych zarówno z powoływaniem się na wpływy, jak i z przyjmowaniem oraz wręczaniem korzyści majątkowych.
Dodatkowy zarzut w sprawie pornografii
W komunikacie prokuratury poinformowano również o dodatkowym wątku w sprawie. Jednemu z podejrzanych przedstawiono odrębny zarzut dotyczący prezentowania treści pornograficznych z udziałem zwierzęcia. Ten element postępowania jest prowadzony w ramach odrębnych czynności procesowych.
Areszt dla dwóch podejrzanych
Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec dwóch podejrzanych tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Wobec trzeciej osoby zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Prokuratura nie wyklucza kolejnych decyzji procesowych w miarę postępów śledztwa.
Grozi im do 12 lat więzienia
Za zarzucane czyny podejrzanym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i analizowane są kolejne wątki. Postępowanie dotyczy nie tylko samego faktu przekazywania pieniędzy, ale również mechanizmu, który miał budować wrażenie realnych wpływów w instytucjach państwowych.
Prokuratura. To poważny test dla państwa
W Prokuraturze Krajowej podkreśla się, że sprawy związane z powoływaniem się na wpływy w instytucjach publicznych należą do najpoważniejszych przestępstw korupcyjnych.
– Uderzają one w zaufanie obywateli do państwa i jego organów – podkreślają śledczy.
Na obecnym etapie postępowania nikomu nie postawiono zarzutów związanych bezpośrednio z pracownikami Kancelarii Prezydenta. Prokuratura zaznacza, że podejrzani mieli jedynie powoływać się na rzekome kontakty.
Poniżej galeria zdjęć: Prokuratura krajowa