- Adam Szłapka ocenił, że Przemysław Czarnek jest już "byłym kandydatem na premiera" i przewiduje jego dymisję z funkcji politycznej z powodu publicznego upokorzenia przez Jarosława Kaczyńskiego, który miał szukać pretekstu do jego usunięcia.
- Kontrowersyjne wypowiedzi Przemysława Czarnka dotyczące blokowania wsparcia UE dla Ukrainy zostały publicznie odrzucone przez Jarosława Kaczyńskiego, który podkreślił konieczność pomocy i zapowiedział zajęcie się sprawą przez kierownictwo PiS.
- Polityk stwierdził, że działania Czarnka przyczyniły się do spadku poparcia dla PiS o 10% w sondażach, a partia zmieniła swój kurs polityczny, zbliżając się do retoryki Konfederacji.
Adam Szłapka, pełniący funkcję rzecznika rządu, w rozmowie w RMF FM odniósł się do Przemysława Czarnka, określając go mianem „byłego kandydata na premiera”. Szłapka wyraził przekonanie, że po ostatnich wydarzeniach, Czarnek nie będzie już brany pod uwagę jako kandydat PiS na stanowisko szefa rządu. Stwierdził, że „ktoś tak upokorzony publicznie przez prezesa chyba sam poda się do dymisji z bycia kandydatem na kandydata”.
Wypowiedzi Czarnka i reakcja Kaczyńskiego
Podstawą do tej oceny politycznej Czarnka były jego wcześniejsze wypowiedzi dotyczące wsparcia dla Ukrainy. Były minister edukacji sugerował, że Polska powinna „zmusić Unię Europejską do zaprzestania na ten moment finansowania zbrojeń w Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.
W odpowiedzi na te słowa, prezes PiS, Jarosław Kaczyński, opublikował wpis, w którym jednoznacznie stwierdził, że pomoc Unii Europejskiej dla Ukrainy jest „bezwzględnie potrzebna”. Dodał również, że kierownictwo partii zajmie się kwestią wypowiedzi Przemysława Czarnka.
Rzecznik rządu wyraził również swoje przewidywania co do przyszłości Przemysława Czarnka.
Alarm dla PiS. Dwie Konfederacje razem wyprzedzają partię Kaczyńskiego
- Myślę, że zostanie podany do dymisji. Myślę, że prezes Kaczyński szuka pretekstu, żeby skasować go z tej funkcji, bo przyniósł tylko szkody PiS-owi. Nie mówiąc o szkodach, jakie przyniósł polskiej debacie publicznej. Jego udział w niszczeniu debaty publicznej w Polsce jest porównywalny do Janusza Kowalskiego i Łukasza Mejzy – ocenił.
Dalej Szłapka skrytykował obecną linię Prawa i Sprawiedliwości, twierdząc, że w partii zapomniano o polityce wschodniej prezentowanej przez śp. Lecha Kaczyńskiego.
- Efekt Czarnka jest taki, że PiS-owi spadło 10 proc. w sondażach, a PiS mówi Braunem - ocenil.
Rzecznik rządu zarzucił PiS-owi brak autentyczności i radykalną zmianę kursu, stwierdzając, że partia „zmieniła swoją politykę o 180 stopni. Idzie teraz na sznurku Brauna. Przekaz PiS-u pisze teraz Braun”. Adam Szłapka ocenił, że Przemysław Czarnek w swojej wypowiedzi o Ukrainie „pojechał daleko za daleko”, a jej społeczny odbiór był „bardzo zły”.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Przemysław Czarnek: