Uroczysty pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pierwszej damy Marii Kaczyńskich odbył się 18 kwietnia 2010 roku. Tydzień wcześniej doszło do katastrofy samolotu TU-154 M, w której wraz z prezydentem i jego małżonką zginęły 94 osoby. Gdy ciała ofiar tragedii zostały przetransportowane do Polski, Polacy mogli pożegnać Lecha i Marię Kaczyńskich w Pałacu Prezydenckim. Przed pałacem, wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia ludzie stali w gigantycznej kolejce, by dotrzeć do pałacu i tam przez chwilę złożyć hołd pierwszej parze.
Czemu pogrzeb na Wawelu?
Reprezentujący w tamtym czasie Kancelarię Prezydenta Andrzej Duda w rozmowie ze stacją RMF FM zdradził kulisy podjęcia decyzji o lokalizacji grobu pary prezydenckiej w Krakowie, a nie na warszawskich Powązkach. - To nie był pomysł rodziny, to była zgoda rodziny. Decyzja została podjęta wspólnie przez rodzinę prezydenckiej pary i metropolitę krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza - mówił.
Zobacz: Sekret Agaty Kornhauser-Dudy. Były prezydent ujawnił prawdę, która zaskoczy wielu
Podkreślił przy tym, że zgoda na pochowanie prezydenta z małżonką w Krakowie była dla rodziny bardzo bolesna i trudna. Ich córka Marta mieszkała bowiem w Sopocie, a brat i matka Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. - Rodzina Prezydenta chciała, by pochowano ich bliskich na warszawskich Powązkach, zgodziła się jednak na Wawel ze względu na wierność tradycji państwowej, w której wyrosła – wyjaśnił Duda.
Otwarty sarkofag
Kilka dni później sarkofag, w którym złożono ciała pierwszej pary, został otwarty, a do mogiły dołożono ich szczątki. Według naszych ówczesnych ustaleń o dodatkowym pochówku został powiadomiony Jarosław Kaczyński, nie zdecydował się jednak wziąć udziału w tych uroczystościach. Wziął w nich udział natomiast Jan Siuta z podkrakowskiego Cholerzyna, twórca sarkofagu, w którym spoczęła na Wawelu para prezydencka. Nie ukrywał jednak, że o tamtych wydarzeniach nie może rozmawiać, obowiązywała go bowiem tajemnica państwowa. - Odwiedzili mnie funkcjonariusze służb specjalnych i podpisałem stosowny dokument. Był tam paragraf nakazujący mi milczenie - zdradził nam.
Sprawdź: Wyjątkowe zdjęcie Agaty Dudy z pogrzebu Kaczyńskich. Zaskakujące, kto szedł obok niej
Dlaczego przeprowadzono drugi pochówek pierwszej pary i czemu w tak wielkiej tajemnicy? Wiadomo, że ciała ofiar zostały zmasakrowane w katastrofie, zaś sposób ich identyfikacji i metody stosowane przez Rosjan w czasie sekcji rodziny zmarłych określały często jako skandaliczne. Wielu fragmentów ciał nie udało się zidentyfikować. Dopiero wyniki badań DNA dawały odpowiedź, do kogo należały. Wtedy odsyłane były do Polski. Decyzję, co z nimi zrobić, pozostawiono rodzinom. Niektóre decydowały się właśnie na dodatkowe pogrzeby.