- MSZ: przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego nad Iranem, Irakiem, Izraelem, Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem i ZEA jest zamknięta; możliwe są dalsze zamknięcia lub duże utrudnienia m.in. nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią.
- PLL LOT: rejs LO121 Warszawa–Dubaj zawrócił do Warszawy z powodu kolejnych zamknięć przestrzeni powietrznej w regionie.
- Relacje pasażerów: Polacy utknęli m.in. w Szardży (ZEA) – opisują chaos organizacyjny i ewakuację z lotniska.
- Wątek azjatycki: media opisują sytuacje, w których pasażerowie (w tym Polacy) utknęli na lotniskach w Bangkoku i Dosze po odwołaniach i przerwanych przesiadkach przez Bliski Wschód.
„Zamknięte niebo” – co dokładnie się stało i dlaczego to zatrzymało pasażerów
Kluczowy problem nie polega na tym, że Polacy utknęli w jednym państwie objętym konfliktem, ale na tym, że zamknięcia przestrzeni powietrznej i wstrzymania operacji lotniczych objęły kilka krajów, przez które przebiegają popularne trasy tranzytowe między Europą a Azją. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz międzynarodowe agencje prasowe potwierdzają następujące ograniczenia. Potwierdzone zamknięcia przestrzeni powietrznej dla lotów cywilnych: Iran, Irak, Izrael, Katar, Kuwejt, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), Syria.
Kraje objęte ryzykiem dalszych zamknięć lub poważnych utrudnień: Jordania, Arabia Saudyjska, Liban. Jak podkreśla MSZ, „przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego nad Iranem, Irakiem, Izraelem, Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem i ZEA jest zamknięta, a możliwe są dalsze zamknięcia lub poważne utrudnienia m.in. nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią”.
Gdzie utknęli Polacy – najczęściej wskazywane miejsca
Zgodnie z relacjami medialnymi i komunikatami instytucji, Polacy utknęli przede wszystkim w głównych hubach przesiadkowych na Bliskim Wschodzie oraz na lotniskach wylotowych w Azji, z których nie mogli rozpocząć podróży powrotnej.
Dubaj (DXB) – główny węzeł problemów
To najczęściej opisywane w polskich mediach miejsce, w którym utknęli podróżni. Jak podawały stacje TVN24 oraz Dziennik Gazeta Prawna, na lotnisku w Dubaju wstrzymywano operacje lotnicze, a pasażerowie, w tym Polacy, przez wiele godzin czekali na decyzje przewoźników. Szczególnie głośnym przykładem, opisywanym w mediach, był czarter z Phu Quoc (Wietnam) do Poznania, który po międzylądowaniu w Dubaju nie dostał zgody na dalszy lot. Pasażerowie zostali wyprowadzeni z samolotu i koczowali na lotnisku w oczekiwaniu na dalsze informacje.
Szardża (SHJ) i inne porty ZEA
Chaos nie ograniczył się do głównego lotniska w Dubaju. Portal Onet opisał przypadek polskiej rodziny, która utknęła w Szardży, obsługującej m.in. popularne tanie linie Air Arabia. Podróżni relacjonowali chaos informacyjny na lotnisku, który zakończył się ewakuacją do hotelu. To pokazuje, że problemy dotknęły całą siatkę połączeń w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a nie tylko największy port.
Doha (DOH) i paraliż przesiadek w Katarze
W komunikatach i doniesieniach medialnych pojawia się również Katar jako kraj z czasowo zamkniętą przestrzenią powietrzną. Spowodowało to wstrzymanie lub odwołanie wielu rejsów linii Qatar Airways i innych przewoźników, tworząc ogromny „korek przesiadkowy” na lotnisku w Dosze i uniemożliwiając kontynuację podróży tysiącom pasażerów.
Odwołane loty z Polski i inne trasy
Problem dotknął podróżnych także bezpośrednio w kraju. Jak informowała Polska Agencja Prasowa, cytowana m.in. przez portal money.pl, rejs PLL LOT do Dubaju został zawrócony do Warszawy w trakcie lotu. Przewoźnik zapowiedział, że wznowi połączenia dopiero po ponownym otwarciu przestrzeni powietrznej. Ponadto, loty do Tel Awiwu zostały odwołane, co oznacza, że część osób „utknęła” jeszcze przed rozpoczęciem podróży.
Oficjalne stanowisko MSZ i zalecenia dla podróżnych
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na bieżąco monitoruje sytuację. Na dzień 1 marca 2026 roku resort:
- Kategorycznie odradza wszelkie podróże do Izraela, Palestyny, Libanu oraz Iranu.
- Informuje, że sytuacja w regionie jest skrajnie niestabilna, a operacje lotnicze mogą być wstrzymywane bez zapowiedzi.
- Apeluje do osób przebywających w regionie o rozważenie opuszczenia kraju, jeśli jest to możliwe.
Zaleca osobom przebywającym na miejscu śledzenie komunikatów, stosowanie się do poleceń lokalnych władz oraz pozostawanie w kontakcie z placówkami dyplomatycznymi. Rzecznik MSZ poinformował, że resort nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach RP.
Co robić, jeśli utknąłeś na lotnisku? Praktyczny poradnik
Jeśli znajdujesz się w grupie pasażerów dotkniętych odwołanymi lotami, najważniejsze jest zachowanie spokoju i podjęcie kilku kluczowych kroków:
- Skontaktuj się z przewoźnikiem lub biurem podróży: To oni są głównym źródłem informacji o statusie Twojego lotu, możliwościach zmiany rezerwacji czy prawie do odszkodowania. Warto sprawdzić, czy linia lotnicza oferuje zakwaterowanie lub wyżywienie. Informacje o mogą być w tej sytuacji bardzo pomocne.
- Sprawdzaj oficjalne komunikaty: Regularnie odwiedzaj stronę MSZ (profil „Polak za granicą”) oraz portale informacyjne lotnisk, na których przebywasz.
- Postępuj zgodnie z zaleceniami służb: Na miejscu bezwzględnie stosuj się do poleceń personelu lotniska i lokalnych władz. Nie podejmuj działań na własną rękę, które mogłyby narazić Cię na niebezpieczeństwo.
- Zabezpiecz dokumenty i finanse: Upewnij się, że masz przy sobie paszport, dokumenty podróżne oraz dostęp do środków finansowych. Warto również poinformować bliskich o swojej sytuacji.
WP opisywało sytuację turystów (w tym Polaków), którzy utknęli na lotniskach w Bangkoku i Dosze po odwołaniach i problemach tranzytowych wywołanych eskalacją i zamknięciami przestrzeni powietrznej w regionie. Dziennik Zachodni również wskazywał Bangkok jako jedno z miejsc, gdzie pasażerowie „utknęli” przez zerwane połączenia przesiadkowe.
„Lotnisko w Szardży nie funkcjonuje”. Polak utknął w ZEA
W rozmowie dla Radia ESKA o sytuacji pasażerów opowiedział też Piotr Kwolek, który utknął w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podczas powrotu z Malezji do Warszawy z przesiadką w Szardży. Jak relacjonował, samolot został przekierowany, bo „lotnisko w Szardży nie funkcjonuje”, a pasażerów przewieziono autobusem do hotelu w okolicach granicy z Omanem.
PILNE. Polski szef MON leci na spotkanie z Trumpem! Chodzi o Iran?
„Mieliśmy mieć lądowanie w Szarży, natomiast w trakcie lotu kapitan powiedział, że lotnisko w Szarży nie funkcjonuje. I zostaliśmy przekierowani na jakieś lotnisko na pustyni, blisko granicy z Omanem” — powiedział Piotr Kwolek w rozmowie dla Radia ESKA.
Poniżej galeria zdjęć: Bliski Wschód w ogniu: Te zdjęcia pokazują skalę zagrożenia po atakach Iranu i Izraela