Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz leci do Waszyngtonu. W tle rozmowy o bezpieczeństwie i Iranie
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wylatuje 1 marca po południu do Waszyngtonu – ustalili reporterzy radia ESKA wraz z SE.pl. W planie wizyty jest spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jak podał MON, rozmowa ma być kolejnym krokiem w umacnianiu współpracy wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Resort zapowiada, że jednym z głównych tematów będzie aktualna sytuacja międzynarodowa. W praktyce chodzi przede wszystkim o napięcia na Bliskim Wschodzie oraz o Iran. Polska wciąż utrzymuje kontyngent wojskowy m.in. w Iraku, dlatego kwestia bezpieczeństwa żołnierzy ma być jednym z kluczowych wątków rozmów. Spotkanie odbędzie się w momencie rosnącej niepewności geopolitycznej, gdy realne gwarancje bezpieczeństwa są ważniejsze niż deklaracje. Dla Warszawy relacje z Waszyngtonem pozostają filarem polityki obronnej. Polski minister obrony weźmie udział we wręczeniu Medalu Honoru, który pośmiertnie trafi do sierż. szt. Michael Ollisa.
Medal Honoru dla Michaela Ollisa. Czemu przyznano to odznaczenie?
Sierż. sztabowy Michael Ollis, amerykański żołnierz, zginął w 2013 roku w Afganistanie, osłaniając własnym ciałem polskiego oficera – por. Karola Cierpicę. Otrzymał pośmiertnie Distinguished Service Cross, czyli drugie co do rangi odznaczenie wojskowe w USA. Został także uhonorowany przez Polskę – przyznano mu pośmiertnie Krzyż Złoty Orderu Wojennego Virtuti Militari. Medal Honoru to najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe przyznawane za wyjątkowe bohaterstwo na polu walki. Otrzymują je żołnierze, którzy z narażeniem życia podejmują działania wykraczające poza zwykły obowiązek służby.