Wróblewski ostro o Tusku! „Wybrał drogę eskalacji, a nie drogę prawa”. Ostrzega przed tragedią!

2026-11-04 9:19

Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, nie szczędził krytyki premierowi Donaldowi Tuskowi w związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. W programie „Poranny ring” zarzucił szefowi rządu świadome zaostrzenie konfliktu zamiast poszukiwania rozwiązania zgodnego z prawem. Zdaniem polityka PiS sytuacja może mieć dramatyczne konsekwencje, a nawet doprowadzić do tragedii. Wróblewski wskazał również, kto jego zdaniem ponosi odpowiedzialność za obecny kryzys.

Poranny Ring, Wróblewski
Autor: Super Express

Wróblewski uderza w Tuska. „Wybrał drogę eskalacji, a nie drogę prawa”

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wciąż budzi ogromne emocje. W środowym wydaniu „Porannego ringu” 4 listopada Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS i doktor nauk prawnych, przedstawił swoją ocenę działań rządu Donalda Tuska. Polityk przekonywał, że obecnego kryzysu można było uniknąć, gdyby koalicja rządząca zdecydowała się na inne rozwiązania dotyczące obsady Trybunału.

Wróblewski nie ma wątpliwości, że odpowiedzialność za eskalację sporu spoczywa na premierze. – Moim zdaniem podważa to kompetencje prawne Macieja Berka, który jest prawą ręką Donalda Tuska, albo kompetencje polityczne samego premiera, który wybrał drogę eskalacji, a nie drogę prawa - stwierdził poseł PiS w „Porannym ringu”.

Zdaniem Wróblewskiego premier świadomie zdecydował się na konfrontację, choć istniała możliwość rozwiązania konfliktu bez zmiany konstytucji czy obowiązujących ustaw. – To są problemy, które Tusk stworzył na własne życzenie, wybierając drogę konfrontacji, a nie drogę Konstytucji Prawa, ale dodam jeszcze zdrowego rozsądku, bo te nadużycia obrócą się przeciwko niemu – przekonywał polityk.

„Rząd przekroczył rubikon”. Poseł PiS nie wierzy w szybkie zakończenie konfliktu

Wróblewski odniósł się także do ostatnich wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym, w tym do posiedzenia, podczas którego przeprowadzono losowanie składów do spraw dyscyplinarnych dotyczących prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Poseł zakwestionował legalność tych działań. W jego ocenie osoby wybrane przez Sejm, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta, nie mogą wykonywać obowiązków sędziów Trybunału. To stanowisko pozostaje jednak przedmiotem sporu prawnego i politycznego. – Ja jestem tutaj niestety pesymistą, bo wydaje mi się, że rząd przekroczył rubikon. Mało prawdopodobne jest, aby się wycofał – ocenił Wróblewski.

Polityk podkreślił, że jego zdaniem dalsze działania podejmowane w Trybunale mogą prowadzić do kolejnych napięć, w tym prób pozbawienia immunitetów dotychczasowego kierownictwa instytucji.

Wróblewski ostrzega przed tragedią. „Ktoś wyciągnie pistolet, ktoś wyciągnie nóż”

Szczególnie mocne słowa padły, gdy rozmowa zeszła na obecność policji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Poseł PiS ostrzegł przed możliwością niekontrolowanej eskalacji konfliktu. – Ta spirala, którą uruchomił, teraz owocuje w postaci szeregu niezgodnych z prawem działań osób podających się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ale tam, gdzie są setki policjantów, prędzej czy później komuś puszczą nerwy. Ktoś wyciągnie pistolet, ktoś wyciągnie nóż, zacznie strzelać i dojdzie do tragedii. I to wszystko obciąża ten obóz, który dzisiaj rządzi. Ja tego nie rozumiem – mówił w „Porannym ringu”.

Wróblewski zaznaczył również, że skutki obecnego sporu mogą wykraczać daleko poza sam Trybunał. Wskazał na możliwe konsekwencje dla pozycji międzynarodowej Polski, jej gospodarki oraz relacji ze Stanami Zjednoczonymi. – No ja powiedziałem o zamieszkach, eskalacji, o tym, że może się polać krew, ale mówimy też o innych konsekwencjach, konsekwencjach ekonomicznych, dotyczących ratingu Polski, dotyczących właśnie bazy całej bazy wojsk amerykańskich, więc konsekwencje międzynarodowe mogą być poważne – ostrzegał.

Czy Tusk może jeszcze zakończyć kryzys? Wróblewski wskazuje rozwiązanie

Mimo bardzo krytycznej oceny działań rządu Wróblewski przekonywał, że istnieje możliwość wyjścia z obecnego impasu. Jego zdaniem konieczne byłoby ponowne przeprowadzenie wyboru tych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których status kwestionuje prezydent. Poseł wskazał przy tym na sprawę Macieja Berka, którego kwalifikacje do objęcia stanowiska sędziego TK podważa.

Wróblewski przekonywał, że koalicja rządząca mogłaby wskazać kandydatów, których wybór nie budziłby podobnych zastrzeżeń. Jak zaznaczył, nie wymagałoby to ani zmiany konstytucji, ani nowelizacji ustawy. – Ja powiedziałem, że jest to możliwe i że to jest najlepsza droga bez zmiany Konstytucji, bez zmiany ustawy, to wymaga tylko woli politycznej – podkreślił. Poseł przyznał jednak, że po ostatnich wydarzeniach realizacja takiego scenariusza staje się coraz trudniejsza.

Spotkanie Tuska z Nawrockim nic nie zmieni? Wróblewski stawia sprawę jasno

Podczas rozmowy pojawił się także temat propozycji spotkania Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim. Premier zadeklarował gotowość do rozmowy w cztery oczy, która mogłaby pomóc w złagodzeniu politycznego konfliktu.

Wróblewski pozostaje jednak sceptyczny wobec możliwości osiągnięcia porozumienia wyłącznie poprzez rozmowę obu polityków. – Moim zdaniem zasadniczo tej sytuacji nie zmieni, bo decyzję musi podjąć Tusk. Trzeba się cofnąć, bo inaczej pójdziemy na ścianę i on i jego obóz poniesie tego polityczne konsekwencje – stwierdził na zakończenie rozmowy.

Zobaczcie całość:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI