Na pogrzebie zjawił się prezydent Andrzej Duda (45 l.), który osobiście złożył kondolencje ukochanej żonie Tomasza Kality, Annie (34 l.). Prezydent pośmiertnie odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności publicznej. Nie zabrakło też przyjaciół ze świata polityki. Kalitę żegnali m.in. Leszek Miller (71 l.), Robert Biedroń (41 l.) i Michał Szczerba (40 l.). Były premier przemówił podczas mszy żałobnej, wspominając niezwykłe oddanie Kality dla walki o medyczną marihuanę. Były rzecznik SLD walczył nie tyle o siebie, ile o pacjentów w całej Polsce. - Był herosem w cierpieniu, ale nie umierał w samotności - byli z nim przyjaciele, rodzina oraz przede wszystkim żona - mówił Miller. - Śmierć przychodzi niezapowiedziana i nieproszona, jest zawsze gościem nie na czas. Tym razem przyszła szczególnie nie w porę - przerwała plany i marzenia - dodał. Ciało Tomasza Kality skremowano, a urnę z prochami złożono w cmentarnym kolumbarium.
Zobacz także: Kiedy odbędzie się pogrzeb Rafała Wójcikowskiego z Kukiz 15'?