Zgodnie z przepisami o ważności wyborów do Sejmu i Senatu rozstrzyga cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej z wyborów i opinii trójkowych składów z poszczególnych protestów. Uchwałę w tej sprawie SN ma obowiązek wydać nie później niż 90 dniu po dniu wyborów, na posiedzeniu jawnym z udziałem Prokuratora Generalnego i przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. Oznacza to, że termin mija 13 stycznia 2024. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego zbiera się w sprawie stwierdzenia ważności wyborów w czwartek 11 stycznia 2024. Decyzja jest kluczowa i niesie za sobą poważne konsekwencje. Co jeśli wybory zostaną uznane za nieważne?
Ważność wyborów. Co jeśli Sąd Najwyższy 11 stycznia unieważni wybory? Co z rządem Donalda Tuska?
W rozmowie z TOK Fm były szef PKW Wojciech Hermeliński postawił sprawę jasno, gdy do tego doszło, to można się spodziewać "rewolucji na ulicach". Do tego doszłoby do totalnego zamieszania, którego nigdy nie było! - Takiej sytuacji nigdy nie było. Trzeba by się zastanowić. Ja nie wyobrażam sobie, żeby jakoś nagle automatycznie wszystko uległo unieważnieniu. To, co dotychczas wybrany rząd przeprowadził, reformy czy ustawy, wybór ministrów czy jakiekolwiek akty prawne przez ten rząd podjęte uważam, że byłyby ważne - ocenił Hermeliński.
A co by było wówczas z rządem Donalda Tuska? - Rząd zostanie ponownie wybrany, ale te wszystkie akty prawne, które wytworzył, a także ustawy czy uchwały Sejmu - w moim przekonaniu - pozostają w mocy. Tak samo różne decyzje ministrów. One zostały wydane zgodnie z prawem. To, że tak późno zapada decyzja Sądu Najwyższego, przewiduje Kodeks wyborczy. Daje taki długi termin i nie można sobie wyobrazić, że rząd będzie czekał przez trzy miesiące i nic nie będzie robił, czekając na to, jaką uchwałę podejmie Sąd Najwyższy - komentował w Tok Fm były szef PKW Wojciech Hermeliński.
Hermeliński jednak uspokoił, że nie przewiduje, by stało się tak, że wybory zostają uznane za nieważne, w historii tak nie był: - Sąd Najwyższy nie stwierdzi nieważności, to dla mnie jest oczywiste. Tak samo jak przy wyborach w 2020 r. czy w 2019 r. Więc myślę, że tutaj nic się nie wydarzy. Nie wyobrażam sobie. To już byłby skandal, gdyby sąd to zrobił - przyznał.
Przypomnijmy, że przed podjęciem uchwały ws. ważności wyborów, Sąd Najwyższy musiał rozpoznać wszystkie protesty wyborcze. Termin na wnoszenie takich protestów upłynął 25 października 2023 roku. Jak wówczas informowano, na końcówkę października było zarejestrowanych blisko 900 protestów wyborczych.
W galerii poniżej zobaczycie zdjęcia z pierwszego posiedzenia Sejmu tej kadencji: