Prezes PKOL ma zegarek za 170 tys. zł! Piesiewicz: Kupiłem go na raty

Kolejna odsłona afery wokół upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ubiegający się o status małego świadka koronnego były prezes spółki Przemysław Kral (46 l.), według mediów miał „zacząć sypać”. I są tego efekty, bo jak się dowiadujemy, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz (45 l.) miał dostać od niego zegarek wart 170 tys. zł!

Przemysław Kral i Radosław Piesiewicz podają sobie ręce. O aferze z drogim zegarkiem przeczytasz na SE Polityka.
Autor: MKOL/ Facebook
  • Śledztwo dziennikarskie Wirtualnej Polski i TVN24 ujawniło, że giełda kryptowalut Zondacrypto wspierała polityków i instytucje, a jej szef Przemysław Kral miał przekazać prezesowi PKOl Radosławowi Piesiewiczowi korzyści o wartości ok. 200 tys. zł.
  • Piesiewicz odpiera zarzuty, twierdząc, że jedynie odkupił drogi zegarek od Krala za gotówkę.
  • Kulisy sprawy wychodzą na jaw najprawdopodobniej dlatego, że były szef giełdy stara się o status świadka koronnego i współpracuje ze śledczymi.

Podejrzana giełda i jej transakcje

Giełda Zondacrypto przez lata oferowała kryptowaluty, w co chętnie inwestowali więksi i mniejsi inwestorzy, a przez brak regulacji rynku kryptowalut, lokowały tam też pieniądze osoby, których dochody nie były legalne. Zondacrypto promowała się poprzez m.in. sponsorowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Po bankructwie giełdy, inwestorzy nie odzyskali swoich pieniędzy. Możliwe, że nawet setek milionów, a może i miliarda złotych. Aktualnie śledztwo dziennikarskie Wirtualnej Polski i TVN24 wykazało, że prezes PKOL Radosław Piesiewicz (45 l.) miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro (170 tys. zł) i inne korzyści (m.in. bilety dla rodziny) za rzekome „wstawiennictwo” w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który interesował się operacjami spółki. Suma wszystkich korzyści szefa PKOl i jego bliskich szacowana jest na ok. 200 tys. zł.

Założyciel Zondacrypto ma „zacząć sypać”? Petru mówi, czego możemy dowiedzieć się z jego zeznań

Piesiewicz: Kral tylko pomógł w zakupie

Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że „załatwi” sprawę UOKiK, powołując się na swoje kontakty z Mateuszem Morawieckim (58 l.) i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym (41 l.). Według ustaleń WP skutecznej interwencji Piesiewicza w UOKiK wcale nie było, a urząd przekazał sprawę Zondacrypto do służb. Prezes PKOL odpowiedział na pytania dziennikarzy, twierdząc, że sam zapłacił za drogi zegarek, a Kral pomógł mu jedynie w jego zakupie. — Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kilku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie) — napisał Piesiewicz.

Świadek liczy na złagodzenie kary?

Być może afera z zegarkiem wybuchła, gdyż były szef Zondacrypto zaczął współpracować ze śledczymi, licząc na złagodzenie kary. Kral podobno zabiega od dawna o status świadka koronnego. Co istotne, oficjalnym pełnomocnikiem Krala jest mecenas Bartosz Lewandowski (37 l.), reprezentant m.in. Zbigniewa Ziobry (56 l.) i Marcina Romanowskiego (50 l.), ale według Onetu Kral współpracuje też z parą prawników: Jackiem Dubois (64 l.) i posłem Romanem Giertychem (55 l.). To oni mają pomóc mu w wynegocjowaniu warunków współpracy z prokuraturą.

KWIATKOWSKI: Pytanie do prezesa Kaczyńskiego - w jakiej formie Romanowski złożył oświadczenie o przynależności do klubu?
Sonda
Wierzysz prezesowi PKOL, że sam zapłacił 170 tys. zł za zegarek?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki