Politycy zabrali kampanię na wakacje. Jedni ruszyli w kurorty, inni czekają na jesień

Plaża, góry, festyny, a między nimi... politycy. Tegoroczne wakacje wcale nie oznaczają urlopu od walki o wyborców. Lewica przejechała już tysiące kilometrów, Zandberg pojawił się nawet na Pyrkonie, a Morawiecki zaczął od grilla. Nie wszyscy jednak ruszyli w Polskę.

  • Polscy politycy zrywają z letnim "sezonem ogórkowym", intensywnie wykorzystując wakacje na bezpośrednie spotkania z wyborcami w całej Polsce.
  • Lewica i Polska 2050 aktywnie docierają do Polaków w miejscach wypoczynku, podczas gdy Morawiecki i Zandberg stawiają na niestandardowe wydarzenia.
  • Odkryj, które partie już teraz intensywnie walczą o poparcie i jak ich letnie strategie mogą wpłynąć na przyszłe wyniki wyborów.

Do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, ale część partii najwyraźniej nie zamierza czekać na oficjalną kampanię. Politycy wykorzystują lato, by spotykać się z ludźmi tam, gdzie ci spędzają wakacje.

Są więc wizyty nad morzem i na Mazurach, spotkania w mniejszych miastach, festyny, a nawet polityczny grill. Inni wybrali jednak zupełnie inną strategię i podczas wakacji zdecydowanie rzadziej wychodzą do wyborców.

Lewica zrobiła latem tysiące kilometrów

Najbardziej intensywnie wakacje wykorzystuje Nowa Lewica. Jej politycy ruszyli w trasę pod hasłem „Lewica dowozi”.

Według wyliczeń portalu XYZ w lipcu i pierwszej części sierpnia odwiedzili 24 miejscowości i pokonali ponad 4,5 tys. kilometrów. Na mapie znalazły się m.in. Trójmiasto, Mazury, Beskidy, Bieszczady i Dolny Śląsk.

Romanowski siedział przy stole z dyplomatką Rosji? Nowe ustalenia

Miejsca nie były przypadkowe. Zamiast zamykać się w salach konferencyjnych, politycy pojawiali się także tam, gdzie latem odpoczywają Polacy.

Podczas spotkań przypominają o rozwiązaniach, które wiążą ze swoją obecnością w rządzie. Mowa m.in. o rencie wdowiej, dodatkowym urlopie dla rodziców wcześniaków czy polityce mieszkaniowej. Sama Lewica już na początku lipca zapowiadała, że trasa ma służyć nie tylko opowiadaniu o dotychczasowych działaniach, ale też rozmowom z mieszkańcami o programie na kolejne wybory.

Zandberg wybrał... Pyrkon

Jeszcze inną drogą poszła partia Razem. Ugrupowanie Adriana Zandberga kontynuuje rozpoczętą wcześniej trasę „Turbo Polska”, której celem jest odwiedzenie wszystkich 49 dawnych miast wojewódzkich.

Latem politycy pojawili się m.in. w Gorzowie Wielkopolskim, Radomiu, Krośnie, Przemyślu, Chełmie i Lublinie.

Sam Zandberg znalazł też znacznie mniej typowe miejsce do politycznych rozmów. W czerwcu pojawił się na Pyrkonie, czyli jednym z największych festiwali fantastyki w Polsce, gdzie spotykał się z uczestnikami wydarzenia.

Morawiecki zaczął od grilla

Własny sposób na rozpoczęcie nowego politycznego etapu znalazł Mateusz Morawiecki.

Niedługo po rozstaniu z PiS środowisko byłego premiera zorganizowało w Warszawie duże spotkanie, które szybko zaczęto określać mianem „grilla Morawieckiego”. Według XYZ pojawiło się na nim ponad tysiąc osób. Kolejnym przystankiem było wrocławskie Jagodno.

Wybór miejsca trudno uznać za przypadkowy. Jagodno stało się jednym z symboli wyborów parlamentarnych z 2023 roku, gdy zdjęcia długich kolejek przed lokalem wyborczym obiegły całą Polskę.

Morawiecki właśnie tam rozpoczął serię kolejnych spotkań Rozwoju Plus.

Pełczyńska-Nałęcz też ruszyła w Polskę

W terenie pojawia się również Polska 2050. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz od początku czerwca do 12 sierpnia uczestniczyła w dziesięciu spotkaniach poza Warszawą.

Odwiedziła m.in. Stargard, Piłę, Tychy, Kielce, Ostródę i Iławę. Jej objazd jest związany m.in. z promocją inwestycji finansowanych z KPO i koncentruje się przede wszystkim na mniejszych oraz średnich miejscowościach.

To szczególnie istotne dla ugrupowania, które przed kolejnymi wyborami będzie walczyło o odbudowanie poparcia.

Mentzen zwolnił dopiero na wakacje

Sławomir Mentzen sporą część terenowej pracy wykonał jeszcze na przełomie wiosny i lata. Lider Nowej Nadziei łączył spotkania eksperckie w ramach „Projektu 27” z otwartymi rozmowami z wyborcami. Wiosną i na początku lata odwiedził łącznie 36 miejscowości. Tylko w czerwcu był m.in. w Kielcach, Rzeszowie, Krakowie, Lublinie, Bydgoszczy i Warszawie.

W środku wakacji nie zdecydował się już na osobną wielką trasę.

KO i PSL obrały inną drogę

Na tle konkurentów znacznie spokojniejsze lato mają Koalicja Obywatelska i PSL.

Jak wynika z zestawienia XYZ, obie partie nie organizowały w ostatnich tygodniach regularnej serii otwartych spotkań terenowych podobnej do działań Lewicy czy Polski 2050.

W przypadku środowiska związanego z KO sytuacja zmieni się pod koniec sierpnia. Od 26 do 30 sierpnia w Olsztynie odbędzie się kolejna edycja Campusu Polska Przyszłości. Organizatorzy zapowiadają debaty, warsztaty, spotkania z ekspertami, ale także sport, koncerty i wydarzenia kulturalne.

Wakacje coraz mniej przypominają polityczny urlop

Dawniej sierpniowa przerwa w pracach Sejmu kojarzyła się z politycznym sezonem ogórkowym. Dziś politykom znacznie trudniej całkowicie zniknąć na kilka tygodni.

Spotkanie na deptaku, festiwalu czy grillu natychmiast może trafić do mediów społecznościowych i dotrzeć do znacznie większej grupy niż osoby stojące przed politykiem.

A ponieważ kolejne wybory parlamentarne odbędą się w 2027 roku, tegoroczne wakacyjne objazdy coraz bardziej przypominają rozgrzewkę przed tym, co czeka partie jesienią i w kolejnych miesiącach.

Poniżej galeria zdjęć: Grill Morawieckiego

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej | POLSKA MOŻE DECYDOWAĆ O LOSACH EUROPY! Prof. Kuisz: Polscy politycy NIE MOGĄ przegapić tej szansy!
Sonda
Czy politycy z Polski powinni aktywnie zabiegać o kontakty z amerykańskimi partiami?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki