Adam Niedzielski pobity z powodów politycznych? Prokuratura stawia poważne zarzuty

2026-01-07 12:56

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie głośnego pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Do napaści doszło w Siedlcach, a dwóm podejrzanym grozi kara nawet do 7,5 roku więzienia. Co wydarzyło się pod koniec sierpnia i dlaczego śledczy oceniają to jako występek chuligański motywowany politycznie?

  • Prokuratura Okręgowa w Siedlcach skierowała akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, Aleksandrowi B. i Rafałowi G.
  • Są oskarżeni o pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i groźby pozbawienia życia, motywowane politycznie.
  • Za czyn chuligański grozi im do 7,5 roku więzienia, choć po miesiącu aresztu wyszli na wolność za kaucją.

Szczegóły aktu oskarżenia

Prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach poinformował o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko 39-letniemu Aleksandrowi B. i 35-letniemu Rafałowi G., mieszkańcom Siedlec. Mężczyźni są oskarżeni o dokonanie wspólnie i w porozumieniu pobicia Adama Niedzielskiego, co naraziło go na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dodatkowo, akt oskarżenia obejmuje kierowanie wobec byłego ministra zdrowia gróźb pozbawienia życia.

Tusk broni Owsiaka i porównuje go do Wałęsy! Co się wydarzyło tym razem?

Występek chuligański motywowany politycznie

Co istotne, śledczy ocenili działanie mężczyzn jako występek chuligański. W ocenie prokuratury pobicie Niedzielskiego nie było przypadkowe, a do napaści miało dojść z powodów jego przynależności politycznej. To znacząco obciąża oskarżonych, dla których prokurator domaga się kary od 3 miesięcy do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Przebieg zdarzeń i konsekwencje

Do napaści doszło pod koniec sierpnia 2025 roku, gdy Adam Niedzielski wyszedł z restauracji w Siedlcach, gdzie spożywał posiłek w towarzystwie znajomych. Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia, ale jeszcze tego samego wieczora zgłosili się na policję. Obaj byli wówczas w stanie upojenia alkoholowego, mając ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Aleksander B. i Rafał G. przyznali się do zarzutów, choć jeden z nich odmówił składania wyjaśnień, tłumacząc się brakiem pamięci z powodu alkoholu.

Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na dwa miesiące, jednak po miesiącu wyszli na wolność. Sąd uwzględnił zażalenia ich obrońców, zamieniając areszty na poręczenia majątkowe w wysokości 30 tys. zł. Obaj oskarżeni nie byli wcześniej karani. Sprawą zajmie się teraz Sąd Okręgowy w Siedlcach, który rozstrzygnie o ich winie i ewentualnej karze.

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem - 2026 01 07
Sonda
Jak oceniasz pobicie Adama Niedzielskiego i zarzuty prokuratury?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki