- Po przerwie letniej Sejm wznowił prace, a 64. posiedzenie rozpoczęło się od uczczenia pamięci zmarłych w ostatnim czasie parlamentarzystów, w tym Ryszarda Bartosza, Elżbiety Barys, Czesława Śleziaka i Andrzeja Wielowieyskiego.
- Poseł Janusz Kowalski w swoim wystąpieniu na mównicy sejmowej oskarżył Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego o odpowiedzialność za aferę Zondacrypto, twierdząc, że zagłosowali przeciwko poprawce eliminującej ten podmiot z rynku, co miało doprowadzić do strat Polaków.
- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentował wystąpienie Kowalskiego słowami "Proszę państwa. Mam takie wrażenie, że prokurator się zbliża", co było bezpośrednim nawiązaniem do trwającego śledztwa prokuratorskiego wobec samego Janusza Kowalskiego w związku z podejrzeniem nadużycia uprawnień.
Po sierpniowej przerwie letniej Sejm powrócił do pracy. Podczas trzydniowego posiedzenia parlamentarzyści mieli zająć się między innymi senackim projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego, a także ustawą o referendum lokalnym. Posiedzenie rozpoczęło się od uroczystego uhonorowania pamięci zmarłych w ostatnim czasie posłów. Na samym początku 64. posiedzenia Sejmu, politycy uczcili pamięć zmarłych w ostatnich miesiącach kolegów i koleżanek. Marszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował o odejściu Ryszarda Bartosza, który zmarł 3 sierpnia 2026 roku.
Poza cenionym samorządowcem, przekazano również wiadomość o śmierci Elżbiety Barys, posłanki na Sejm III kadencji, oraz Czesława Śleziaka, parlamentarzysty i byłego ministra środowiska. Minutą ciszy uczczono także pamięć Andrzeja Wielowieyskiego – polityka, działacza katolickiego, prawnika, współzałożyciela Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie, aktywisty opozycji demokratycznej oraz kawalera Orderu Orła Białego.
Wystąpienie Janusza Kowalskiego
Kilkadziesiąt minut później na mównicy sejmowej pojawił się Janusz Kowalski, który w swoim charakterystycznym stylu skierował ostrą krytykę pod adresem obecnych władz. Bezpośrednio po wejściu na mównicę przypomniał parlamentarzystom o aferze Zondacrypto, wskazując, że dotyczy ona zarówno Donalda Tuska, jak i Włodzimierza Czarzastego.
- 2 września 2025 roku bezprecedensowo, posłowie Gramatyka, Jaros, Ćwik, zaprosili przedstawicieli Zondacrypto do Sejmu, aby na tajnym posiedzeniu ws. kryptowalut omawiać poprawki do ustawy Krala, do ustawy Tuska - zaczął.
Włodzimierz Czarzasty ostro do prezydenta! Wszystko szczegółowo wyliczył
Poseł niezrzeszony kontynuował, bezpośrednio oskarżając Włodzimierza Czarzastego.
- Odświeżam, panie marszałku, również panu pamięć. 26 września o godzinie 13:08, Czarzasty, Giertych, Tusk zagłosowali przeciwko poprawce PiS eliminującej z rynku Zondacrypto - mówił. - To pan jest odpowiedzialny za to, że Polacy tracili oszczędności - grzmiał z mównicy.
Reakcja Włodzimierza Czarzastego
Na słowa Janusza Kowalskiego niezwłocznie zareagował Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu w dosadny sposób skomentował wystąpienie posła.
- Proszę państwa. Mam takie wrażenie, że prokurator się zbliża - powiedział.
Ta wypowiedź stanowiła wyraźne nawiązanie do niedawnych problemów prawnych Janusza Kowalskiego. Poseł znalazł się bowiem na celowniku prokuratury w związku z podejrzeniem nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Sprawa dotyczy incydentu, który miał miejsce podczas 61. posiedzenia Sejmu, a Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wszczęła w tej sprawie oficjalne śledztwo. Sam zainteresowany twierdzi, że doszło do pomyłki.
W naszej galerii zobaczysz, jaki jest Janusz Kowalski prywatnie: