- Najnowszy sondaż OGB ujawnia znaczące zmiany na polskiej scenie politycznej, z Koalicją Obywatelską umacniającą pozycję lidera.
- Koalicja Obywatelska deklasuje PiS z niemal 12 punktami przewagi, jednak PSL i Polska 2050 wypadają z Sejmu.
- Sprawdź, jak te wyniki wpływają na większość rządową Donalda Tuska i czy czeka nas polityczne trzęsienie ziemi.
KO mocno przed PiS. Najnowszy sondaż OGB
Koalicja Obywatelska umacnia prowadzenie w najnowszym sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, ugrupowanie Donalda Tuska mogłoby liczyć na 38,89 proc. głosów. W porównaniu z poprzednim badaniem tej samej pracowni KO zyskuje 2 punkty procentowe.
Prawo i Sprawiedliwość zajmuje drugie miejsce z wynikiem 27,03 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego również lekko poprawia notowania, ale wzrost jest niewielki, wynosi 0,4 punktu procentowego. Przewaga KO nad PiS sięga więc prawie 12 punktów procentowych.
Trzecia jest Konfederacja z wynikiem 11,76 proc., choć ugrupowanie traci 1,3 punktu procentowego. Jeszcze większy spadek notuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która uzyskała 9,32 proc. To o 1,9 punktu procentowego mniej niż w poprzednim badaniu i najsłabszy ruch spośród partii ujętych w sondażu.
Lewica ledwo nad progiem. PSL i Polska 2050 poza Sejmem
Do Sejmu weszłaby jeszcze Nowa Lewica, ale jej wynik nie daje komfortu. Partia Włodzimierza Czarzastego ma 5,20 proc. poparcia, a więc znajduje się niewiele nad progiem wyborczym.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja PSL i Polski 2050. Ludowcy mogą liczyć na 2,39 proc. głosów, a Polska 2050 na 1,90 proc. Przy takim wyniku obie partie znalazłyby się poza parlamentem.
Kierwiński wściekły po zatrzymaniach. „PiS to stan umysłu”
W porównaniu z wyborami z 2023 roku byłby to ogromny spadek znaczenia dawnych partnerów z Trzeciej Drogi. PSL i Polska 2050 startowały wtedy wspólnie i wprowadziły do Sejmu 65 posłów. Teraz, liczone osobno, nie przekraczają progu wyborczego. Poza Sejmem znalazłaby się również Partia Razem z wynikiem 3,51 proc. Taki rezultat dawałby subwencję, ale nie mandaty.
Mandaty pokazują problem Tuska
Według wyliczeń OGB taki rozkład głosów dałby Koalicji Obywatelskiej 214 mandatów. PiS mogłoby liczyć na 143 miejsca, Konfederacja na 53, Konfederacja Korony Polskiej na 43, a Nowa Lewica zaledwie na 7 mandatów.
Dla Tuska byłby to mocny wzrost względem obecnego Sejmu, ale bez pełnej swobody rządzenia. KO razem z Lewicą miałaby 221 mandatów, czyli za mało do większości bezwzględnej. Słabe wyniki PSL i Polski 2050 sprawiają, że obecny układ koalicyjny w tej konfiguracji nie mógłby zostać po prostu odtworzony.
Po prawej stronie arytmetyka wygląda inaczej. PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej miałyby razem 239 mandatów. Politycznie taki sojusz byłby trudny, ale liczby pokazują, że prawica nadal zachowałaby potencjał do walki o władzę.
KO wygrywa, ale gra nie jest zamknięta
Najnowszy sondaż daje Koalicji Obywatelskiej bardzo mocny argument polityczny. KO rośnie, PiS pozostaje daleko za nią, a formacja Grzegorza Brauna traci najwięcej. Wizerunkowo jest to jeden z lepszych wyników dla obozu Donalda Tuska.
Haczyk kryje się w sejmowej matematyce. Samo wysokie poparcie KO nie wystarcza do stabilnej większości, jeśli mniejsze partie obecnej koalicji wypadają z parlamentu. Tusk wygrywa więc sondaż bardzo wyraźnie, ale nadal musiałby szukać dodatkowych głosów.
Badanie pokazuje też, jak bardzo zmieniła się scena polityczna po stronie dawnych koalicjantów. PSL i Polska 2050, które w 2023 roku były języczkiem u wagi, dziś w tym sondażu znalazłyby się poza Sejmem. Dla KO jest to ostrzeżenie, że nawet bardzo dobry wynik lidera nie musi wystarczyć, jeśli zaplecze koalicyjne słabnie.
Badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przeprowadzono metodą CATI w dniach 12–23 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 osób.
Poniżej galeria zdjęć: Dom Kaczyńskiego na Żoliborzu i mieszkanie Tuska w Sopocie. Zajrzyj z nami do środka!