- Prestiżowe niemieckie media alarmują o głębokim rozłamie w PiS, otwarcie komentując jego konsekwencje dla polskiej polityki.
- „Die Tageszeitung” nie kryje, że większy podział w partii jest korzystny, jednocześnie ostrzegając przed wzmocnieniem skrajnej prawicy.
- „Süddeutsche Zeitung” wskazuje Donalda Tuska jako głównego beneficjenta konfliktu Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim.
- Kto ostatecznie zyska na tym politycznym trzęsieniu ziemi i jakie niespodziewane skutki może przynieść walka o dominację na prawicy?
Spór w Prawie i Sprawiedliwości jest już komentowany nie tylko w Polsce. Sytuacji w partii Jarosława Kaczyńskiego przyglądają się również niemieckie media. Padają mocne oceny dotyczące zarówno przyszłości PiS, jak i środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego.
Lewicowy berliński dziennik „Die Tageszeitung” nie ukrywa, że podział na polskiej prawicy uznaje za korzystny. Gazeta ostrzega jednak, że na osłabieniu PiS mogą skorzystać ugrupowania jeszcze bardziej radykalne.
„Im większy podział w PiS, tym lepiej”
Korespondentka „TAZ” Gabriele Lesser oceniła, że kryzys ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego rozpoczął się w dość nietypowym momencie. PiS wygrało wybory parlamentarne w 2023 roku, ale nie było w stanie stworzyć większości i straciło władzę.
Piotr Wawrzyk chce wygryźć Książula? Pomidorówka, schabowy i stanowczy werdykt
Dwa lata później wspierany przez partię Karol Nawrocki zwyciężył w wyborach prezydenckich. Niemiecka dziennikarka zwróciła jednak uwagę, że nowy prezydent nigdy nie należał do PiS i nie jest wobec ugrupowania tak lojalny, jak wcześniej Andrzej Duda.
Zdaniem gazety Jarosław Kaczyński musiał w ostatnich miesiącach dostosowywać politykę partii nie tylko do Pałacu Prezydenckiego, ale również do rosnącej konkurencji po prawej stronie sceny politycznej.
„Dla polskiej kultury politycznej byłoby dobrze, gdyby PiS, a także odłam Morawieckiego, zniknęły. Im większy podział, tym lepiej! Byłoby jednak fatalne, gdyby w ten sposób zyskały na sile jeszcze bardziej skrajne partie” – oceniła Gabriele Lesser.
Niemiecki dziennik ostrzega przed Konfederacją
Autorka tekstu wymieniła Konfederację oraz Konfederację Korony Polskiej. Oba ugrupowania rywalizują z PiS o wyborców prawicy i zajmują wysokie miejsca w sondażach.
Według „TAZ” właśnie presja ze strony bardziej radykalnych partii miała wpłynąć na zaostrzenie języka Prawa i Sprawiedliwości. Gazeta łączy ten proces także z postępowaniami dotyczącymi polityków poprzedniego rządu.
W artykule przypomniano między innymi sprawę Zbigniewa Ziobry i zarzuty kierowane wobec byłego ministra sprawiedliwości. Zdaniem autorki PiS próbuje mobilizować swoich wyborców, przedstawiając działania prokuratury jako polityczny atak na opozycję.
Jednocześnie niemiecka gazeta ocenia, że rozpad dotychczasowego układu na prawicy nie musi automatycznie oznaczać wzmocnienia centrum. Wyborcy rozczarowani PiS mogą przenieść poparcie do partii stojących jeszcze dalej na prawo.
„Tusk na razie wygląda na zwycięzcę”
O konflikcie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim napisał również dziennik „Süddeutsche Zeitung”. Korespondentka Viktoria Grossmann uznała, że obecna sytuacja może zmienić trwający od lat układ polskiej polityki.
„W niekończącym się pojedynku z Kaczyńskim 69-letni Tusk na razie wygląda na zwycięzcę” – stwierdziła dziennikarka.
Niemiecki dziennik zwrócił uwagę na pogarszające się wyniki sondażowe PiS. Partia, która w wyborach parlamentarnych w 2023 roku zdobyła około 35 proc. głosów, miała w kolejnych badaniach stracić około 10 punktów procentowych.
W tym samym czasie Koalicja Obywatelska Donalda Tuska wysunęła się na prowadzenie. Rosnąć zaczęły także notowania ugrupowań znajdujących się na prawo od partii Kaczyńskiego.
Spór Kaczyńskiego z Morawieckim
„Süddeutsche Zeitung” opisuje konflikt między prezesem PiS a byłym premierem jako spór, który narastał od wielu miesięcy. Mateusz Morawiecki zgromadził wokół siebie grupę znanych parlamentarzystów i działaczy związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus.
Gazeta ocenia, że Jarosław Kaczyński nie chce tolerować w partii drugiego ośrodka władzy. Niemiecka dziennikarka przypomniała, że od dawna trwają spekulacje dotyczące przyszłego następcy prezesa PiS. Sam Kaczyński nie zapowiedział jednak odejścia i nadal zachowuje kontrolę nad ugrupowaniem.
Według autorki Morawiecki mógł poczuć się odsunięty po tym, gdy nie został wskazany jako naturalny kandydat na premiera w przypadku powrotu PiS do władzy po wyborach w 2027 roku.
To właśnie walka o wpływy, kształt przyszłych list wyborczych i kierunek, w którym ma pójść partia, znajduje się dziś w centrum wewnętrznego konfliktu.
Zagraniczne media patrzą na polską prawicę
Komentarze niemieckich dzienników pokazują, że spór w PiS zaczął być postrzegany jako wydarzenie mogące zmienić całą polską scenę polityczną.
Dla Donalda Tuska osłabienie największej partii opozycyjnej jest korzystne. Nie oznacza jednak, że wszyscy wyborcy PiS przejdą do Koalicji Obywatelskiej. Część z nich może wybrać Konfederację albo Konfederację Korony Polskiej.
Przyszłość Prawa i Sprawiedliwości będzie więc zależała nie tylko od tego, czy Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki dojdą do porozumienia. Kluczowe będzie również to, kto przejmie wyborców rozczarowanych przeciągającą się wojną na prawicy.
Poniżej galeria zdjęć: Czy Morawiecki rozbije PiS od środka?