Polacy chcą regulacji cen!
Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster wynika, że aż 80 proc. respondentów opowiada się za utrzymaniem urzędowych cen maksymalnych do końca 2026 roku. Tylko co piąty pytany (20 proc.) jest przeciwnego zdania (w wynikach pominięte zostały osoby niezdecydowane). Badanie zrealizowane w dniach 2–3 kwietnia na próbie 1011 dorosłych osób pokazuje jednoznacznie: lęk przed drożyzną jest silniejszy niż wiara w mechanizmy wolnorynkowe.
Geopolityczny szach-mat w cieśninie Ormuz
Przyczyną obecnej sytuacji jest trwająca od 28 lutego wojna w Iranie. Konflikt ten doprowadził do paraliżu cieśniny Ormuz – najważniejszego „wąskiego gardła” w globalnym handlu surowcami. Przez ten liczący zaledwie 33 km w najwęższym miejscu przesmyk przepływa blisko jedna piąta światowego spożycia ropy naftowej i jedna trzecia skroplonego gazu ziemnego (LNG). Blokada szlaku przez irańską Marynarkę Wojenną odcięła Europę od dostaw z Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co wywindowało ceny na giełdach do poziomów nienotowanych od dekad.
Spytaliśmy kierowców, co sądzą o obniżce cen paliw. Niektórzy oszczędzają teraz 100 zł
Jak państwo walczy z drożyzną?
Polski rząd, chcąc uniknąć paraliżu gospodarki, zdecydował się na ręczne sterowanie rynkiem. Interwencja opiera się na trzech filarach. Po pierwsze, do minimum zredukowano stawki podatku VAT oraz akcyzy na produkty naftowe. Po drugie, wprowadzono sztywne ceny maksymalne, które odgórnie ustala Ministerstwo Energii. Resort na bieżąco monitoruje koszty wydobycia i rafinacji, narzucając stacjom marże niepozwalające na spekulacje.
Aktualne stawki, obowiązujące w dniach 4–7 kwietnia, prezentują się następująco: benzyna 95: 6,21 zł/l, benzyna 98: 6,82 zł/l, olej napędowy: 7,87 zł/l.
Wojna z ceny paliw w Polsce
Już dziś po południu minister energii ogłosi nowe limity, które zaczną obowiązywać od środy. Obecny system ochrony ma funkcjonować jedynie do końca maja. Rządowa strategia zakłada optymistyczny scenariusz, według którego do tego czasu uda się wypracować porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie, co pozwoli na bezpieczny powrót tankowców na szlak przez Ormuz. Jeśli jednak walki nie ustaną, presja społeczna na przedłużenie urzędowych cen do końca grudnia może stać się dla rządzących niemożliwa do zignorowania.