"Super Express" dotarł do faktury wystawionej na biuro Kalinowskiego. Dotyczy ona druku prostych kalendarzy trójdzielnych i opiewa na 16,5 tys. zł. Wykonawcą zamówienia jest firma VS Studio, należąca do Michała Sucheckiego. Rzecz w tym, że jego ojciec, Mariusz Suchecki (55 l.), jest dyrektorem europoselskiego biura Jarosława Kalinowskiego. Panów od lat łączy zażyłość. Dyrektor wspierał finansowo kampanię swojego szefa wpłacając 12 tys. zł, spędzali też wspólnie wakacje w Turcji. Nic więc dziwnego, że polityk PSL chce wspomóc finansowo jego rodzinę. Tym bardziej że usługi firmy drukującej kalendarze do najtańszych nie należą. Za sam projekt nieskomplikowanego kalendarza z brukselskich pieniędzy Kalinowski zapłacić musiał 2 tys. zł, a później ponad 14 zł za każdy z 800 wydrukowanych kalendarzy! Zamówienie dla europosła to nie pierwszy raz, kiedy firma Sucheckiego juniora współpracowała z ludowcami. Na swojej stronie chwali się m.in. zamówieniami dla Muzeum Historii Ruchu Ludowego czy Bakomy, której twórca Zbigniew Komorowski (71 l.) w ostatniej kampanii wsparł Kalinowskiego wpłatą 20 tys. zł.
Zapytany przez nas Kalinowski nie kryje, że współpracuje z firmą syna swojego dyrektora. - Coś tam zamawiam od czasu do czasu. Można by się zastanawiać, czy to kolesiostwo, ale ja prawnych przeszkód nie widzę - bezczelnie odpowiada europoseł.
Zobacz też: Mama kpt. Arkadiusza Protasiuka: Mój syn jest niewinny, został kozłem ofiarnym!