Gen. Gromadziński wprost: Zagraża nam zachwianie całego globalnego rynku wymiany towarów

2026-03-27 12:14

Gościem Karoliny Pajączkowskiej w "Porannym Ringu" był gen. broni dr Jarosław Gromadziński, były szef Eurokorpusu i twórca "Żelaznej Dywizji". - Iran uderzył w instalacje produkcji helu w Kuwejcie. To jest 33% światowej produkcji. Więc dzisiaj patrząc geostrategicznie, globalnie, nie tyle Ropa nam zagraża, cena ropy, co zagraża nam zachwianie całego globalnego rynku wymiany towarów, ale półprzewodników, komputerów. To będzie miało fatalny skutek.

Generał Jarosław Gromadziński

i

Autor: Oleg Marusic/ Reporter Generał Jarosław Gromadziński

Patrzę na nagłówek jednego z artykułów. Trump podpali Bliski Wschód i teraz musi gasić pożar. Jaka jest pana ocena działań Ameryki i wydarzeń, które mają miejsce na Bliskim Wschodzie, od 22 dni już?

No dzisiaj po tych 22 dniach można powiedzieć, że chyba sytuacja się wymyka spod kontroli. Nie taki był plan? Nie zakładam, że był taki plan. Ponieważ doszliśmy do takiej sytuacji, że ta wojna jest na takim rozdrożu. Kontynuacja wojny, będzie potęgowała zwiększenie kosztów. Przypomnę, to jest tygodniowo 50 miliardów dolarów. Koszt tej operacji. Zysk na razie z tego jest słaby, bo jednak Iran oddziałuje, może reagować.

Zablokował Cieśninę Ormuz.

Nie do końca, bo gra, przepuszcza dzisiaj statki tylko zaprzyjaźnionych państw albo te, które płacą. pakistańskie, chińskie, chińskie, hinduskie. Czyli działa. Pokazuje swoją siłę, że jesteśmy w stanie to kontrolować. A jednak nie zwracałbym tak uwagę na ropę, to zwrócę uwagę na hel. Największym problemem dla naszego regionu, tamtego regionu jest hel. Hel jest potrzebny do produkcji chipów. 90% chipów do komputerów, do naszych laptopów, do naszych telefonów jest produkowane na Tajwanie. Iran uderzył w instalacje produkcji helu w Kuwejcie. To jest 33% światowej produkcji. Więc dzisiaj patrząc geostrategicznie, globalnie, nie tyle ropa nam zagraża, cena ropy, co zagraża nam zachwianie całego globalnego rynku wymiany towarów, ale półprzewodników, komputerów. To będzie miało fatalny skutek.

Tylko że my tak, my zwykli zjadacze chleba, tak powiem, kolokwialnie nie odczuwamy tego, że …

Odczujemy to w jednym aspekcie. Również ropa i to jest potrzebna jest do produkcji nawozów sztucznych. Cena nawozów sztucznych właśnie wzrasta. Przez gaz, przez również ropę, to wszystko ma wpływ, to jest znaczenie połączone. Jeżeli nawozy sztuczne będą droższe, to produkcja roślinna spożywcza będzie droższa, efekt się zawsze się odbija to na kliencie.

Jasne. Jaka jest pana ocena tego prewencyjnego zbombardowania Iranu w trakcie negocjacji pokojowo – rozjemczych?

Ja uważam, że to było to było potrzebne dla globalnej polityki, ale również dla stabilizacji środkowo-wschodniej tej terenu. Problem jest taki, że należało to zakończyć bardzo szybką operacją. To, co było w czerwcu zeszłego roku, uderzenie na instalacje atomowe w Iranie, to było raptem jedna noc. Mamy Wenezuelę, było szybkie chirurgiczne uderzenie, wyjście.

To co tutaj poszło nie tak, bo z tego ….

Przedłużenia konfliktu. Na dzisiejsze każdy konflikt w globalnej skali, który nie będzie rozstrzygnięty, powoduje kryzys. I problem jest taki, że jeżeli porównamy to do konfliktu wojny, agresji Rosji na Ukrainę, gdzie mamy destabilizację rynku i rynek europejski już się przyzwyczaił do tych ograniczeń, tak? To rynek bliskowschodni jest bardziej wrażliwy, bo ma większy wpływ na globalną gospodarkę. I przedłużanie tego konfliktu powoduje, że tak naprawdę obsługa i to dla Stanów Zjednoczonych jest pułapka, obsługa długu Stanów Zjednoczonych, który jest największy na świecie, z dnia na dzień staje się droższy. Czyli Stany

Zjednoczone same z siebie zadłużają. To spowoduje, że przełoży się na rynek wewnętrzny, na popyt, na konsumpcję i na sytuację ekonomiczną zwykłych obywateli Ameryki, co spowoduje odsunięcie się od Trumpa, bo tam obiecywał dobrobyt, przyciągnięcie przemysłu, przyciągnięcie biznesu.

I obiecywał izolacjonizm. On obiecywał, że ja będę peacemaker i unifier, będę kimś, kto będzie zaprowadzał pokój na świecie, kto będzie łączył, a tymczasem zachował się zgoła inaczej. Ta wojna trwa któryś już dzień, dlatego że Stany Zjednoczone nie są w stanie na pewien okres czasu zdestabilizować Iranu do tego stopnia, żeby już przestał odpowiadać tym … Nie da się zdestabilizować Iranu, bo Iran się przygotowywał do tego latami, 40 lat w izolacji. Oni wiedzieli jak to nastąpi. Oni mają 31 prowincji. 31 prowincji ma własnych szefów, własnych przywódców, własne struktury. To jest takie klocki LEGO. Nie da rady tego rozłączyć.

Czyli co? Ci co szepnęli Trumpowi do ucha, źle mu podpowiedzieli?

Moim zdaniem tak, nie zachowano powinno być czerwona linia. Dochodzimy do tego momentu, wycofujemy się. Dzisiaj jedna i druga strona musi wyjść z sukcesem. No i teraz Trump przedstawia to jako sukces na takiej zasadzie, że Iran upadł. Ale Iran mówi: "Okej, możecie sobie gadać, ale oddziaływujemy". Ma uderzyć głębokie. Ja wiem, że Trump teraz główną kartą przetargową jest Wyspa Chark. Wyspa Chark to jest 90%, ona jest 20-30 km od wybrzeża głównej linii brzegowej Iranu. 90% całego eksportu ropy szło przez tą wyspę. Amerykanie uderzyli w tą wyspę, ale uderzyli tylko w instalacje militarne, zachowując zdolność do transportu. Teraz w stronę Iranu przemieszczają się dwie grupy uderzeniowe Marines. To jest około 5000 żołnierzy. By były w stanie opanować tą wyspe ale z dużymi stratami bo jednak ta, jest bunkier na bunkrze.

Ale chodzi o wejście ……., boots on the ground?

Nie, na razie chodzi o politykę. Dzisiaj w polityce się gra jak w pokera. Nie, nie mówi się to, co się zrobi. Tak, tak nie polega polityka. Na tym nie polegają negocjacje. Dzisiaj się straszy. Przerzucanie tych dwóch grup uderzeniowych daje sygnał, że możemy to zrobić, ale czy zrobimy, to nie wiemy. Jest to karta przetargowa, dlatego, że niech pani zauważy, , że tu są negocjacje. Trump sam dał pięć dni na to, żeby rozstrzygnąć problem. I w moim zdaniu coś się dzieje na rzeczy, dlatego że Iran zezwala na transport przez cieśninę Ormuz, ale tylko zaprzyjaźnionym państwem, tym co współpracuje z Iranem. To jest też taka taki układ w stronę swoich sojuszników, ale jednocześnie pokazuje, że nie zamyka całego transportu, nie destabilizuje całej gospodarki światowej, no bo to teraz ktoś robi na tym biznes, tak? Inna flota będzie przewoziła tą samą ropę dla państw europejskich, bo ma możliwość przepływu. Więc mamy tutaj grę dyplomatyczną, mamy grę pozorów, ale jedno jest pewne. Jedna i druga strona musi być twarzą dla potrzeby własnego rynku. Czyli Trump musi to tak przedstawić, aby Ameryka uznała, że to był sukces, a muszę ostatnie badania pokazują, że poparcie ….

To nie był sukces.

To nie był sukces. 33% tylko poparcia społeczeństwa dla tej operacji. Dla Trumpa spadło do 36, najniżej w On oni to widzą. A jeden aspekt, który musimy pokazać dla widzów to jest i na jesień są połówkowe wybory w Stanach Zjednoczonych. Więc jeżeli przegrają republikanie i demokraci będą mieli większość w kongresie, to będą destabilizować pracę prezydenta, więc mamy wiele zależności i to nie jest nigdy białe albo czarne.

No myślę, że w obecnej sytuacji patrząc na działanie Donalda Trumpa, nawet jeśli początkowo byliśmy tacy ostrożni w ocenach, no to dzisiaj już jednak no ta krytyka i te działania, powiem szczerze, ja uznaję za nielogiczne i mam wrażenie, że on stał się takim naprawdę władcą autorytarnym, który pozbywa się tych, którzy chcą mu powiedzieć nawet prawdę, a ma swoją pewną wizję i ja tylko nie rozumiem pewnej rzeczy. Może panie generale, pan tutaj też wytłumaczy naszym widzom. Bo przez cały poprzedni rok mówiło się o tym, że Trump próbuje jakiegoś odwróconego Kisindgera, że próbuje się pogodzić z Rosją kosztem Ukrainy, że sprzeda Ukrainę. Nic takiego się nie wydarzyło. I tutaj ….

Nie do końca, nie zgodzę się. Dlatego, Okej że na tym działaniach Trumpa i destabilizacji Bliskiego Wschodu i niestety to był jej główny dla mnie zarzut. Nie, ja nie krytykuję uderzenia Iran. Ja nie krytykuję obalenie reżimu, zniszczenie jego potencjału. Okej, to można było dokonać i to by było akceptowane, gdyby to trwało nie dłużej niż dwa tygodnie. Dwa tygodnie wycofuje się osiągnąłem sukces i koniec. Ale tam poszedł dalej. I niestety tutaj pokazuje słabość jego administracja, że nie przywidziała skutki. Przez to musiała dopuścić i złagodzić sankcje na Rosję. Rosja zarabia 1,2 miliarda dolarów na tym, że teraz tygodniowo za to, że może sprzedawać ropę. Więc siłą rzeczy przez tą sytuację Rosja się wzmocniła. I Rosja ma z tego powodu plusy, bo budżet, główne dochody Rosji to jest jednak eksport i gazu i ropy. Więc moim zdaniem tutaj gdzieś źle zostało to skalkulowane. Oni kalkulowali tylko na starcie bezpośrednim. My uderzymy w Iran, Iran odpowie, zniszczymy jego zdolności, a Iran przeczekał główną falę. Iran wie, że czas gra na korzyść Iranu. Dlatego, że każdy dzień zwłoki to jest cena ropy większa, cena helu zwiększa się, również problemy w zaopatrzeniu globalnym.

I reperkusje geopolityczne.

I wewnętrzne w Stanach Zjednoczonych.

I wewnętrzne w Stanach Zjednoczonych. No dobrze, to dochodzimy w takim razie do Polski, do naszego bezpieczeństwa. Program Safe, ostatnie tygodnie, jak nie miesiące, odmieniane przez wszystkie przyczyny. Program Sejm ten europejski, który zawetował prezydent Karol Nawrocki, ale który rząd i tak będzie wdrażał pomimo zawetowania ustawy wprowadzającej go. Z drugiej strony Safe 0% Polski i ustawa ludowców PSL zaproponował pewne zmiany, mają być one procedowane przez Sejm. Jak pan ocenia w tej sytuacji geopolitycznej, gdy widzimy taki konflikt z wymianą balistyczną na Bliskim Wschodzie? Co my Polacy powinniśmy zrobić dzisiaj?

Dzisiaj powinniśmy sobie uświadomić dwie rzeczy. Dwie strategicznie ważne. Pierwsza sprawa to jest długotrwałe, stabilne finansowanie sił zbrojnych. Nie akcjami typu Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który jest kredytem. Nie Safem europejskim, który jest kolejnym kredytem, bo te kredyty ktoś musi spłacić. Bardzo łatwo się politykom mówi i bierze kredyt, bo dzisiaj mam sukces, mam piękne zdjęcia. Widzimy to w mediach społecznościowych, jak się prześcigają w sukcesach przecinanie wstęg, jakie to wielkie osiągnięcia są. To jest kredyt, a każdy z nas konsument wie, że kredyt trzeba spłacić i kosztuje to troszkę więcej. Dlatego propozycja prezydenta, która mówi, ja nie lubię nazwy Safe zero, bo sejf powoduje, że ja myślę o kredycie. A to nie jest kredyt. Pan prezydent zaproponował utworzenie funduszu, który by stabilnie finansował siły zbrojne w perspektywie długofalowej. I tutaj z zaskoczeniem przyjmuję to, że zostało to skrytykowane również przez Ministerstwo Obrony Narodowej, a następnie PSL występuje ze swoim projektem, który tak naprawdę nie za wiele się różni od projektu pana prezydenta. Wręcz przeciwnie, ja mam tam więcej zarzutów niż plusów, ponieważ pana prezydenta opcja była skierowana na siły zbrojne, na modernizację, na zakup. A jak wejdziemy w propozycję ustawy, a jest dostępna na stronach sejmu, to tam mamy bardzo dużo skwalifikowanych na co możemy wydać. I tam na przykład się pojawia infrastruktura.

Tak, budowa dróg, straż graniczna, polska policja, straż pożarna.

To nie róbmy z tego drugiego budżetu. Przepraszam bardzo, to to wygląda jak drugi budżet państwa.

Jak tarcza wschód.

Nie, to wygląda jak budżet państwa. Nie mamy jak za luk zapełnić, to zapełnijmy ten. Będziemy budować lokalne drogi, mówiąc, że to dla wojska, a to będzie dla naszych kolegów samorządowców odpowiedniej partii, który będą mogli się pochwalić, że drogi były wybudowane, a sfinansowane z obronności. Ja się z tym nie zgadza. Ja uważam, jeżeli mówimy o tym, że to ma być fundusz na zwiększenie naszych zdolności obronnych ….

Safe to obrona, bezpieczeństwo po angielsku.

….. to się koncentrujmy się na obronieniu. Zgadzam się, że włączyć w to i MSW i ja w zasadzie, policję i straż graniczna, bo musimy to rozbudowywać, ale nie zgadzam się na to, że a te zapisy tam pokazują, że można finansować działalność bieżącą. A to jest, uważam, błędem, bo ten fundusz miał być specjalnym funduszem na budowę naszych zdolności. A znowu rozmyto to. Także można kupić wszystko, wydać na wszystko i przewodniczącym jest minister Obrony Narodowej, który wskazuje. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że wersja ta, która teraz jest, jest zrobiona pod politykę i pod działalność bieżącą, a nie tak jak wizja pana prezydenta, strategiczne budowanie naszych zdolności.

I też dłuższy horyzont czasowy, bo bardzo dużo mówi się w aspekcie safe o tym, że to jest inwestycja w polski, w polską zbrojeniówkę, w polski przemysł, że to zbuduje nam potencjał militarny na pokolenia. A tymczasem słyszymy, że mamy trzy lata do wydania tych pieniędzy. I ja słyszę w radiu akurat wczoraj panią Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką, czyli tutaj pełnomocnika do spraw safe, która mówi tak: "Lista państw, które ustawiły się w kolejce do komisji z nadzieją, że może Polska nie bierze tych pieniędzy, była bardzo długa". No cóż, ja nie wiem, jak to odbiera. Na zasadzie, że jesteśmy 20-tą gospodarką świata. Słyszymy cały czas o tym, że Polska przed o przodu rozwija się, a tutaj jak nie weźmiemy, jakbyśmy się zgłaszali po jakieś takie no takie jest właśnie kieszonkowe od komisji i w ogóle, że jak ktoś się nie zgłosi, to ktoś inny zabierze. A Niemcy przecież nie wystąpiły w ogóle o ten pakiet safe.

No bo Niemcy i Szwecja finansują ten pakiet, a bo to one pożyczają pieniądze na ten pakiet, bo to jest 150 miliardów, które trzeba pożyczyć skądś. W każdym bądź razie, patrząc na to, znowu to jest demagogia dla mnie, dlatego że my jako Polska prawie 1/3 tego programu wspieramy. Bo to jest 42 miliardy na 150, to prawie 1/3 jest w Polsce ulokowane. A ja polecam państwu artykuł na stronie Defense 24, gdzie jest artykuł pokazany analiza ile tak naprawdę w sprzęcie polskim jest polskich części. Tam jest rozpisane, ile w Krabie jest części z Polski, ile w Jelczu, coś zaskoczę, ile części. Polecam, nie będę mówił odpowiedzi. I to jest przerażające, że większość tych komponentów nie jest z Polski. My mówimy produkt polski, bo jest produkowany w Polsce. Nie, on jest składany w Polsce. Czyli tak de facto to co powiedziano 90 czy 80% czy tych pieniędzy ma trafić do przemysłu polskiego, który tak naprawdę 80% produkcji ma ulokowane za granicą, bo ściąga komponenty. Już mu tylko wspomnę o silnikach UTM. Więc należy pójść w analizę.

Nie wierzy pan.

Oczywiście że nie. Dokładnie, to jest ściema z tym sposobem. Nie, problem jest taki, że definitywnie Polska zbrojeniówka, polskie siły zbrojne potrzebują finansowania i tu się zgadzamy wszyscy. Ale ja jestem przeciwnikiem akcji od pożyczki do pożyczki, bo jak ktoś buduje dom i bierze chwilówki, to wie, że się zapętli i nigdy tego domu nie wybuduje. A Polska to dom. Więc dzisiaj chciałbym zbudować i to co pan prezydent Nawrocki proponuje, stabilny system długotrwałego finansowania sił zbrojnych, ale znowu i patrzę na ręce. To ma być finansowanie sił zbrojnych, a nie finansowanie wszystkiego, tak jak infrastruktura jest wpisana. Bo niestety w dzisiejszym budżecie MON mamy 5,5 miliarda przeznaczone na obronę cywilną. Moje pytanie, dlaczego w budżecie MON jest schowane 5,5 miliarda, kiedy za to odpowiada MSWiA, bo minister spraw wewnętrznych jest zgodnie z ustawą szefem obrony cywilnej w razie zagrożenia, to te pieniądze powinny być w jego podziałce, bo on odpowiada za budowanie tego systemu. A my nauczyliśmy się chować pod MON wszystko, co może być związane bezpieczeństwem i obronnością. Dlatego chyba pół roku temu wysłaliśmy taki raport do NATO i że wydaliśmy 5%, a na to uznało nam tylko 3,71. Z tego to wynika, że niektóre wydatki nie są konkretnie wydawane na obronność.

No dobrze, to skoro już mówimy o wojsku polskim, które jest modernizowane. Tutaj się zgodzimy, jest modernizowane, widzimy to. Niedługo w czerwcu do Polski przylatują 4 F-35. Mamy nowe Rosomaki z wieżą automatyczną. Widziałam je swoją drogą ostatnio u Podhalańczyków, robią wrażenie. Teraz były na ćwiczeniach z 12 pomorską dywizją zmechanizowaną. No mamy te Borsuki, mamy te Kraby, mamy też Groty ulepszone, które już się podobno nie zacinają. No jakby jest dużo się dzieje. I mamy też uwaga, szanowni państwo, mamy wielozadaniowe śmigłowce Apacze, które będą składane w Polsce, w Łodzi. Na początku tygodnia było w PZL-u w Łodzi takie otwarcie. Nawet rząd się pochwalił, że to ich umowa taka offsetowa, że to oni. No nie, szanowni państwo, to nie oni, to za poprzednich rządów te Apacze. 96 śmigłowców w było kupionych, część przyleciała do Polski. No ale pytanie zasadnicze. Panie generale, bo w końcu śmigłowce to Wojska Lądowe. Jak pan ocenia te zakupy?

Znaczy zakupy są konieczne, niezbędne i najlepiej też znowuż odwołam, nie będę robił kryptoreklamy, ale do Defense 24 tam jest artykuł pana pułkownika rezerwy Korowaja Marcina. Świetny artykuł, jak Rosja postrzega nas. Rosja postrzega nas, że zbudowaliśmy duży potencjał. Rosja postrzega że mamy nowoczesną armię, mamy świetną technologię, ale pokazuje od razu nasze słabości. Naszą słabością jest logistyka. Tu są tyły. I na to bym zwrócił uwagę. I wracając do śmigłowców Apache wciąż jeszcze są zasadne posiadanie ich na polu walki, zwłaszcza, że w Polsce już były testowane z rakietami Spike dalekiego zasięgu do 50 km, co uważam zwiększa ich możliwości działania. Tutaj od razu też zaznaczę, że mamy różne pojęcie użycia śmigłowców na polu walki, bo niektórzy w naszym kraju wzrastają, że my mieliśmy na stanie Mi 24, to były szturmowe, ale one ich taktyka było wejście w ugrupowanie przeciwnika i operowanie wyjście. Co Rosja robi dzisiaj na Ukrainie, dlatego ponosi straty. Apache zostały skonstruowane zupełnie inaczej. One współdziałają razem z Abramsami. Więc idzie Abrams na dole, nad nim Apache, one współpracują, one wymieniają informacje, one są digital, one mogą wskazywać cele. Na tym polega bo to jest system. Dlatego ja byłem zwolennikiem zakupów Apache pod tym kątem, że musieliśmy je kupić do Abramsów. Skoro Polska posiada ponad 360 Abramsów.

Czołgów. Czołgów amerykańskiej produkcji.

No ale Abramsy w sensie wiadomo, że Abrams to czołg, ale chodzi o czołgi i najnowsze CV3. I one rozmawiają, spikają z Apaczami, to to jest zwiększenie systemu. Ale teraz idźmy, ile ich mamy, tyle co jedna dywizja ciężka amerykańska, czyli 360. To w mojej skali porównaniem do Ameryki, powinniśmy mieć maksymalnie 48, a nie 96. Dlatego, że koszt efekt, bo one współdziałają. One nie będą współdziałać z K2, nie będą współdziałać z Leopardami na dzisiaj, więc ten system synergii nie zostanie osiągnięty. Niemniej jednak uważam, że jest to bardzo skuteczny sprzęt, zwłaszcza jeżeli będziemy patrzeć systemowo. Ja jestem przeciwnikiem takiej, bo my lubimy takie, a kupiliśmy to, a kupiliśmy to. To są wyspowe zdolności, które nie łączy się. Więc jakby z częściami, łatwiej jest zbić częściami. My musimy budować system. Apache, Abrams, to jest jedna rodzina, jedna flota. One funkcjonują razem i będą bardziej efektywne.

Dlaczego Polska kupiła na drugą najliczniejszą flotę śmigłowców po Armii Stanów Zjednoczonych?

Dobre pytanie. Jeszcze raz podkreślę. Z moich wyliczeń, jeżeli mam jedną dywizję ciężką wyposażoną w Abramsy, to naturalnie ona ma posiadać zarówno sprzęt amerykański a Apacze, bo to zwiększa manewrowość, zwiększa uderzenie, widzialność. To to jest system. Do tego w tym systemie Wielkiej Piątki jest jeszcze HIMARS, do tego jest Patriot, to wszystko wymienia, teraz F-35. To jest jeden system. No i teraz kupiliśmy do dodatkowe 48 w moim przekonaniu, które muszą współpracować albo operować w ugrupowaniu, które nie będzie tej wymiany informacji, nie będzie tej synergii. Więc tutaj uważam koszt efekt został zachwiany, bo na dzisiaj w moim przekonaniu wystarczyło, bo to jest 40 miliardów. Ja jestem bardzo podchodzę pragmatycznie, moje korzenie z poznańskiego, więc cenię pieniądze. 40 miliardów. Kupiłbym połowę, 20 miliardów wydaje. Zostaje mi 20 miliardów. Za te 20 miliardów mogę zakończyć cały program morski. Dlatego że zakupienie trzech okrętów to jest 10 miliardów, około 11 podwodnych. Do tego dokończenie tych, co mam okrętów, to bym miał to i to. Lub pójście w cały system dronowy. Bo za 20 miliardów można zbudować cały komponent dronowy w siłach zbrojnych profesjonalny w pełni wyposażony. Więc tu jest koszt efekt, ale to nie ja podejmuję decyzję. Ja jestem tylko ekspertem, tylko doradcą. Ja bym te pieniądze inaczej wydał.

I też warto tutaj naszym widzą uzupełnić wiedzę, że zakup to jedno, ale utrzymanie to jest co 70 do 30, tak?

Tak, tak można liczyć To są używane śmigłowce, więc powiedzmy 20 do 80 będzie trzeba liczyć.

Nawet. 80% na utrzymanie tego sprzętu.

Znaczy nie, w sensie nie liczymy tak, w całym kosztu życia. Dzisiaj, jeżeli kupiliśmy Apacze, to ten koszt to jest 20% całego kosztu użycia, który będzie u nas. Więc te proszę se powielić te 20% razy jeszcze cztery, to tak definitywnie z całym cyklu utrzymania będzie nas kosztowało. No to jest kosztowne, technika jest kosztowna, więc dlatego trzeba zachować balans. Tak samo ja zawsze mówię o przywróceniu powszechnego obowiązku służby zasadniczej, ale ja nie nazywam to powszechna służba państwu musi być przywrócona, dlatego że nie stać nas będzie na utrzymanie 300 tysięcznej armii plus 200 aktywnej rezerwy, to jest prawie 500 000 żołnierzy. Codziennie nie ma takiego państwa, żeby utrzymać to w długim, w długim okresie. My musimy zacząć podchodzić do obronności w sposób bardziej ekonomiczny. Potrzebujemy jakiś KOR, który jest stały. Podam przykład Finlandii. Finlandia na dzisiaj utrzymuje 27 000 żołnierzy zawodowych. W ciągu trzech tygodni może z rezerwistami postawić 180 000 armię. W ciągu 190 dni może postawić 900 000.

Wow.

Nie musimy wydawać tak dużych pieniędzy między codziennie obciągnąć budżet. My musimy podejść i zbudować systemowo rozwiązanie. Definitywnie potrzebujemy przywrócenie jakiejś formy zasadniczej służby wojskowej. Potrzebujemy sformowanie armii rezerwowej, a nie rezerw na zasadzie masy uzupełniania postsocjalistycznej, tak jak mieliśmy. To jest zupełnie zmiana systemu podejścia do obronności państwa i patrzeć na koszt efekt. Cały czas będę podkreślał.

My dzisiaj mówimy o 300 tysięcznej armii polskiej, to łącznie z wojskami obrony terytorialnej i zawodowcami. To jest około tak 300 000, tak się to wymienia. Jaka jest liczba rezerwistów w wojsku polskim, tych, którzy zawodowych żołnierzy, którzy zakończyli służbę, tych, którzy mogą być zdolni do podjęcia …

To są dane poufne więc ale można założyć sobie jedno. Odkąd wstrzymaliśmy pobór 2008 rok, no to od 2008 roku pokolenie spada. No bo nie do systemu nie dorzucamy nowych. To to, że ja jestem rezerwistą, odszedłem żadne wsparcie też systemu rezerwy. Zresztą nawet przydziału nie mam. Więc na takiej zasadzie to …

A nie miał być teraz przez ostatni rok nie miał być przegląd tych rezerw?

Nie wiem, ale ja patrzę, że za dużo gadamy, za mało robimy. Tu trzeba definitywnie powiedzieć konkretnie. Zmiana skidu systemu dowodzenia, bo jest nieadekwatny do zagrożeń do współczesnych zagrożeń do tego co się dzieje na Ukrainie. My musimy mieć system, który jest bardzo elastyczny i bardzo szybko podejmuje decyzje. Więc nie może być centralizacji w Warszawie, tylko musi być decentralizacja realizacja, danie swobody działania, mniej poziomów dowodzenia, podejmowania decyzji. Prostszy system, prostota jest jedną z zasad sztuki wojennej. To jest po pierwsze. Dwa, do tego musimy zbudować cały system rezerw, szkolenia rezerw. Ja nie przyjmuję takiego szkolenia, co teraz jest w gotowości, że cztery dni dla obywatela, niech się pójdzie po ….

Nie, jakie cztery  osiem godzin.

Ale 8 godzin, ale pełen cykl, to jest 4 dni po 8 godzin.

Tak, tak, ale wie pan, no byłam na tym.

No, ale dlatego mówię, to jest fajne jako promocja wojska, choć ja jestem przeciwny tej formie promocji bo to kosztuje

To jest problem dla żołnierzy, wie pan, bo oni muszą weekend poświęcić w pracy, żeby pokazać jak rozpalać krzesiwkiem ogień na korze.

To nie ta forma. Ja uważam, że tutaj należy też pomyśleć o budowie, coś takiego jak na Litwie istnieje Centralna Organizacja Obronna. To też jest nowy pomysł, żeby stworzyć taką organizację pro obronną, która właśnie by przyjęła tą rolę jako NGO do szkolenia, budując struktury, które by były naturalnym zasobem do zasilania sił zbrojnych.

Bez wątpienia coś jest potrzebne. Polacy powinni być aktywizowani. Jeszcze jedna taka kwestia mi przyszła do głowy w kontekście między innymi tych Apachy, ale też gotowości Polaków bezzałogowce. Wróciłam z Ukrainy, kolejny reportaż. No bezzałogowce to jest to jest numer jeden. 4 miliony dronów na ukraińskim froncie. Tam składa się te samolociki, te małe drony w piwnicach, gdzieś tam w warsztatach. To jest wszystko rozwinięte. Jak u nas wygląda ta kwestia? Bo rząd, Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało OSE, czyli ośrodek takich bezzałogowców, badawczy, ośrodek, gdzie będziemy rozwijać polskie technologie bezzałogowe i co pan na to odpowie?

Znaczy ja trzymam kciuki za każdy projekt, żeby się udał, tak? Choć w niego nie wierzę, tak? Nie wierzę, dlatego że nie tak to powinno być zrobione. Po pierwsze, odczarujmy drony. Ja też jeżdżę na Ukrainę, wiele dronów tam widziałem. Ostatnio w październiku były pierwsze i największe targi, taka konferencja dronowa we Lwowie.

W Warszawie też była.

Nie wszyscy mogą wyjechać. Tam jest prawo, które zabrania eksportu. Oni

zmieniają teraz prawo. Jak się pojedzie do nich, to jest taka organizacja Brave One, która zrzesza wszystko, ona największa jest tam, to można zobaczyć, co się dzieje. Jeszcze raz powiem. Co to zmieniło na polu walki? Ja rozmawiałem z dowódcą brygady, który zużył w ciągu roku 50 000 dronów, tych FPV, tych najtańszych, co pani…

Kolonijnych, tak.

Tych Kolonijnych. i pytam się, o ile się przesunąłeś. Co to zmieniło? Nie, zadajemy sobie ciosy, to jest inna wojna. Ja jestem przeciwny takiemu kopiowaniu jeden do jednego, bo ta wojna nie jest jako wzór do naśladowania. Ta wojna jest po to, żeby wyciągnąć wnioski, jak nie prowadzić działań.

Dlatego, że straty ludzkie są gigantyczne.

Dlatego, że został zamrożony front. Ostatnie działania to było, kiedy była operacja Chersoń i Charków. Tutaj na dole szli do Chersonia, żeby dojść do Dniepru po i na Charkowie generał Syrski zrobił ostatnią operację manewrową, a później nie wiem dlaczego do… To jest największy błąd wojny. Jeżeli jest w stanie, że się okopiesz, to Rosja tego chce. Dlatego ja postuluję, my nie możemy prowadzić działań pasywnych. My musimy wyedukować całe pokolenie nowych oficerów, ale również przywódców wojskowych, żeby byli bardziej ofensywni, żeby byli bardziej agresywni, w sensie takim pozytywnym, przyjęli inicjatywę. Inicjatywa strategiczna jest najważniejsza.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki