Europoseł trafił do lekarza po pobycie w hotelu. Parlament ma problem

2026-06-03 8:46

Jeden z europosłów musiał skorzystać z pomocy medycznej po pobycie w hotelu w Strasburgu — ustaliło Politico. Powodem miały być „złe warunki higieniczne” w miejscu zakwaterowania. Nazwiska parlamentarzysty ani nazwy hotelu nie ujawniono, ale sprawa znów rozpaliła starą debatę o comiesięcznych wyjazdach Parlamentu Europejskiego z Brukseli do Strasburga.

Bruksela

i

Autor: Pixabay.com Parlament Europejski
  • Europoseł zgłosił się do służby medycznej Parlamentu Europejskiego po pobycie w hotelu.
  • Według protokołu chodziło o incydent związany ze „złą higieną” podczas delegacji.
  • Sprawę poruszył luksemburski europoseł Marc Angel z frakcji Socjalistów i Demokratów.
  • Parlament Europejski co miesiąc przenosi obrady plenarne do Strasburga, co od lat budzi krytykę części europosłów.

Europoseł po hotelu trafił po pomoc medyczną

Takiej skargi w Parlamencie Europejskim dawno nie było. Jak ustaliło Politico, jeden z europosłów po pobycie w hotelu w Strasburgu musiał zgłosić się do parlamentarnej służby medycznej. W dokumentach wewnętrznego organu administracyjnego zapisano, że chodziło o incydent związany ze „złą higieną” w miejscu zakwaterowania.

Sprawa została omówiona na posiedzeniu 29 kwietnia. Nazwisko poszkodowanego europosła pozostaje tajemnicą. Nie ujawniono również nazwy hotelu. Wiadomo jedynie, że do zdarzenia doszło przy okazji pobytu w Strasburgu, gdzie europosłowie regularnie przyjeżdżają na sesje plenarne.

Temat podniósł Marc Angel, europoseł z Luksemburga z frakcji Socjalistów i Demokratów. Jak tłumaczył Politico, chodziło mu o stworzenie jasnej procedury na wypadek podobnych sytuacji w przyszłości.

— Chciałem zwrócić uwagę na potrzebę opracowania procedury postępowania w sytuacjach związanych z higieną, które mogą pojawić się podczas oficjalnych delegacji posłów lub innych pracowników — powiedział Angel.

Hotelu nie ma na liście. Nazwy nie podano

Według osób znających kulisy sprawy hotel znajdował się w Strasburgu, ale nie był na liście miejsc rekomendowanych przez biuro podróży obsługujące Parlament Europejski. Właśnie ten szczegół może mieć znaczenie, bo europosłowie i pracownicy PE regularnie korzystają z zakwaterowania podczas wyjazdów na sesje.

Angel nie chciał zdradzić, o który hotel chodziło. Nie podał też danych europosła, który zgłosił problem. Zaproponowana przez niego procedura miałaby pozwolić na szybkie zgłaszanie skarg dotyczących higieny do parlamentarnego biura podróży. W skrajnych przypadkach problematyczne hotele mogłyby wypadać z listy miejsc branych pod uwagę przy oficjalnych wyjazdach.

Rzecznik Parlamentu Europejskiego, cytowany anonimowo przez Politico, podkreślił, że instytucja oczekuje od hoteli odpowiednich standardów jakości, bezpieczeństwa i higieny. W przypadku skargi sprawą mają zajmować się właściwe służby, a problem może być przekazywany zarówno biuru podróży, jak i samemu hotelowi.

Strasburg znów wraca jak bumerang

Na pierwszy rzut oka brzmi jak hotelowa wpadka. W Brukseli i Strasburgu sprawa ma jednak drugie dno. Od lat trwa spór o sens comiesięcznych podróży Parlamentu Europejskiego między Brukselą a Strasburgiem. Dla krytyków to kosztowny i niewygodny rytuał, który angażuje europosłów, asystentów, urzędników, lobbystów i dziennikarzy.

Strasburg pozostaje oficjalną siedzibą Parlamentu Europejskiego, a sesje plenarne odbywają się tam 12 razy w roku. W praktyce oznacza to regularne przenoszenie ludzi, dokumentów i całej parlamentarnej logistyki z jednego miasta do drugiego.

Zwolennicy Strasburga przypominają o symbolicznym znaczeniu miasta dla powojennego pojednania Francji i Niemiec. Przeciwnicy odpowiadają kosztami, zmęczeniem, emisjami i absurdami organizacyjnymi. Teraz do tej listy dochodzi jeszcze kolejna historia o hotelowych warunkach.

W tle sprawa Davida Sassolego

Politico przypomina, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy pobyt w Strasburgu kończy się dla Parlamentu Europejskiego bardzo kłopotliwie. W 2021 roku ówczesny przewodniczący PE David Sassoli trafił do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc po zakażeniu legionellą. Choroba dopadła go w czasie pobytu w Strasburgu.

Sassoli zmarł kilka miesięcy później, w styczniu 2022 roku. Jego przypadek do dziś wraca w rozmowach o standardach hoteli, bezpieczeństwie i warunkach, w jakich pracują europosłowie podczas wyjazdów na sesje.

Najnowsza skarga nie ma tak dramatycznego wymiaru, ale ponownie stawia niewygodne pytanie: czy Parlament Europejski ma wystarczającą kontrolę nad miejscami, w których zakwaterowani są jego członkowie i pracownicy.

Poniżej galeria zdjęć: Borys Budka trenuje w Brukseli

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 06 02
Sonda
Czy Parlament Europejski powinien zrezygnować z comiesięcznych wyjazdów do Strasburga?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki