Duński syndrom: Jak małe państwa tracą wiarygodność w oczach USA – lekcje dla Polski

Kryzys wokół Grenlandii ujawnił słabości duńskiej polityki sojuszniczej, podważając zaufanie USA. Mimo umowy o współpracy wojskowej, Dania wyłączyła strategiczne obszary i nie wykazała determinacji w obliczu zagrożeń, jak w incydencie z chińskim statkiem Yi Peng 3. Co z tego wynika dla Polski i innych małych państw w NATO? Analiza kluczowych błędów i wyzwań.

Flaga NATO

i

Autor: PHOTO ART SERVICE / SUPER EXPRESS

Duński syndrom: Jak małe państwa tracą wiarygodność w oczach USA

Wydarzenia ostatnich dni, zwłaszcza kryzys wokół Grenlandii, winny skłaniać nas do refleksji. Jak zaznacza Portal Obronny, napięcie wokół tej wyspy nie jest  wyłącznie wynikiem dezynwoltury Donalda Trumpa albo poszukiwania przez niego triumfu, który mógłby „przykryć” umiarkowane sukcesy w polityce wewnętrznej i ekonomicznej. Tych motywów nie należy oczywiście lekceważyć czy odrzucać, ale wydaje się, że mamy do czynienia z poważniejszym zjawiskiem, jakim jest kryzys wiarygodności sojuszniczej Danii w oczach części amerykańskiego establishmentu.

Grenlandia jako symptom głębszego problemu

Jak podkreśla Portal Obronny, Dania, mimo umowy o współpracy wojskowej z USA, wyłączyła z niej strategicznie ważne Grenlandię i Wyspy Owcze, a jej realne zdolności wojskowe budzą wątpliwości. Ostatnie wydarzenia, jak m.in. incydent z chińskim statkiem Yi Peng 3, podważają determinację Danii w obliczu zagrożeń, skłaniając do refleksji nad jej rolą w NATO. Jakie lekcje płyną z duńskich doświadczeń dla innych małych państw w relacjach z USA i jak budować wiarygodność sojuszniczą?

Bilateralne porozumienie o współpracy wojskowej Danii i USA

W 2023 roku, jeszcze za administracji Bidena, Dania i Stany Zjednoczone uzgodniły nowy tekst bilateralnego porozumienia o współpracy wojskowej. Było ono wówczas uznawane za znaczącą zmianę w polityce sojuszniczej Kopenhagi, bo w porozumieniu tym dopuszczono stacjonowanie amerykańskich sił zbrojnych na terenie Królestwa Danii. Wcześniej nie było to możliwe, bo Dania – będąc jednym z założycieli NATO – nie zgadzała się, odmiennie niż choćby sąsiednie Niemcy czy Belgia, na amerykańskie bazy na swoim terenie.

Portal Obronny zwraca uwagę na to, że w geografii sojuszniczej Paktu Północnoatlantyckiego Dania w relacji do Stanów Zjednoczonych zajmowała inną pozycję niż pozostali członkowie, tym bardziej ci, którzy zabiegali o to, aby na ich terenie stacjonowały amerykańskie wojska. Sojusznikami, na których Amerykanie tradycyjnie najbardziej polegali, byli Brytyjczycy, Niemcy czy Włosi, w drugiej grupie znajdowali się Duńczycy; Francuzi to trzecia, odmienna kategoria, ale ci swój specjalny status nadrabiali wymiernym potencjałem wojskowym.

"Nowe porozumienie wymieniało trzy lokalizacje – bazy lotnicze Karup, Skrydstrup i Aalborg, gdzie w przyszłości mogłyby na mocy tej umowy stacjonować siły amerykańskie. Ale tylko lotnictwo i służby pomocnicze, bo ani siły lądowe, ani marynarka wojenna, tym bardziej siły strategiczne (w traktacie wprost zaznacza się, że nie obejmuje on możliwości składowania przez Amerykanów broni jądrowej na terenie Danii) nie są wymienione. Z umowy wyłączono też – co należy uznać za świadomą i brzemienną w skutkach decyzję rządu Danii – Grenlandię i Wyspy Owcze znajdujące się w strategicznie istotnym przesmyku GIUIK" - podaje portalobronny.se.pl.

Trzeba w związku z porozumieniem Kopenhagi i Waszyngtonu zauważyć, że jego zakres, ale przede wszystkim skala współpracy, były znacznie mniejsze niż „bliźniacza” umowa między Stanami Zjednoczonymi a Finlandią, która przewidywała wykorzystywanie przez amerykańskie siły zbrojne nawet 15 baz na terenie tego ostatniego kraju. W przypadku analogicznego porozumienia szwedzko – amerykańskiego siły zbrojne Stanów Zjednoczonych mają możliwość wykorzystania nawet 17 baz.

Porozumienie zostało ratyfikowane przez duński parlament, ale dopiero latem ubiegłego roku. Warto podkreślić, że w przypadku jakiejkolwiek wrogiej akcji Waszyngtonu wobec Grenlandii, może ono zostać natychmiast wypowiedziane. Jak zaznacza Portal Obronny,  trudno jednak oprzeć się myśli, iż w oczach amerykańskiego establishmentu strategicznego postawa Danii mogła wydawać się dwuznaczna, gotowość do kooperacji ograniczona (przynajmniej w porównaniu z nowymi członkami NATO Szwecją i Finlandią), a prawdopodobieństwo problemów w przyszłości duże.

Źródło: portalobronny.se.pl

Dudek o polityce 09.01.2026
Polityka SE Google News
Quiz: My podajemy nazwisko, a Ty dopasowujesz partie. Pytania proste jak drut!
Pytanie 1 z 15
Jarosław Kaczyński:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki