Zmarł gen. Mirosław Różański. Niedawno mówił, że walczy z chorobą

Nie żyje generał Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Od 2023 roku był senatorem i przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej. Jak przekazała marszałek Senatu Różański zmarł po ciężkiej chorobie. Kilka miesięcy temu sam opowiadał o walce z chorobą.

Biała lilia na kamiennej płycie. Na miniaturze obok gen. Mirosław Różański. O śmierci senatora czytaj na SE Polityka.
Autor: SE/Artur Hojny

Smutna wiadomość o śmierci gen. Mirosława Różańskiego obiegła media w poniedziałek 24 sierpnia. Różański ostatnie lata działał w polityce, w 2023 roku został wybrany senatorem, startował z listy Trzeciej Drogi, uzyskał mandat senatora XI kadencji, otrzymując 104 047 głosów. W lutym 2026 zrezygnował z reprezentowania Polski 2050 w Senacie, a od marca 2026 należał do klubu senackiego Nowa Polska-Centrum. Był przewodniczącymi senackiej komisji obrony narodowej. 

Mirosław Różański odszedł w wieku 63 lat. Jak napisała na portalu X marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska: - Po ciężkiej chorobie zmarł gen. Mirosław Różański, Senator XI kadencji, przewodniczący Komisji Obrony Narodowej, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Odszedł odważny i uczciwy człowiek, który służył Polsce. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia.

Na co chorował Mirosław Różański?

O kłopotach ze zdrowiem Mirosław Różański opowiedział jakiś czas temu w jednym z wywiadów. W rozmowie dla portalu NewsMed gen. Różański przyznał, że zmaga się ze szpiczakiem, czyli nowotworem krwi: - Osoby mocno aktywne, zarówno zawodowo, jak i poza pracą, a taką byłem osobą zwykle nie o tym nie myślą. Uważałem, że jestem wręcz nieśmiertelny choroby mnie się nie imały, nigdy nie zwracałem na to uwagi. Gdy pojawiła się diagnoza, świat zadrżał w mojej wyobraźni. Pamiętam to do dziś. (...) nigdy nie myślałem, że mnie to dotknie, że stanę się częścią tego środowiska, tej – użyję tego określenia – rodziny osób, które muszą zmagać się z nowotworem krwi - przyznał. 

Powiedział także wówczas, że starał się traktować chorobę jako coś osobistego, intymnego, dlatego też nigdy wcześniej nie mówił o swoich zmaganiach publicznie. Jednak w pewnym momencie coś się zmieniło:

- Uważam, że osoby aktywne zawodowo, jak ja, parlamentarzysta, powinny mówić o tym wprost, że można być chorym i dalej być aktywnym, można starać się dzielić swoją wiedzą, pomocą. Staram się tak robić - wyjaśnił wówczas we wspomnianym wywiadzie. 

MILLER O AFERACH WŁADZY. CZY ZMIOTĄ TUSKA?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki