- Karol Nawrocki ma koordynować dyskretne działania mające na celu utworzenie szerokiego paktu senackiego prawicy, motywowanego wewnętrznymi podziałami i potrzebą skuteczniejszej walki o mandaty w Senacie.
- W otoczeniu prezydenta zapadła decyzja o włączeniu Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna do paktu, a sam Braun jest zainteresowany rozmowami, traktując to jako szansę na zakończenie "kordonu sanitarnego" wokół swojej partii.
- Pakt ma polegać na wystawieniu jednego wspólnego kandydata prawicy w każdym okręgu, by skoncentrować głosy i zablokować koalicję rządzącą. Jest to również postrzegane jako pierwszy krok do utworzenia nowej, silnej koalicji politycznej mającej na celu odsunięcie Donalda Tuska od władzy.
Portal Onet wskazuje na wyzwania, przed którymi stoi prawica w kontekście wyborów do Senatu, gdzie do obsadzenia jest sto okręgów. Zwrócono uwagę, że w obecnej sytuacji politycznej opozycja nie we wszystkich okręgach dysponuje wystarczającym potencjałem, by skutecznie walczyć o mandaty. Sytuację dodatkowo komplikują istniejące tarcia między liderami prawicy, takimi jak były premier Mateusz Morawiecki oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. W tym kontekście pojawił się pomysł, aby to Karol Nawrocki podjął się zadania dyskretnego budowania nowej koalicji.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł Onet, wynika, że w otoczeniu prezydenta zapadła decyzja o włączeniu Konfederacji Korony Polskiej, partii Grzegorza Brauna, do planowanego paktu senackiego prawicy. Prezydenccy ministrowie mają prowadzić już negocjacje ze współpracownikami europosła. Ustalenia Onetu sugerują, że sam Grzegorz Braun jest "zainteresowany" rozmowami. Jeden ze współpracowników polityka podkreślił, że głównym celem Brauna nie jest samo wprowadzenie swoich ludzi do Senatu, lecz: "koniec kordonu sanitarnego wokół Brauna", co ma być kluczowe dla jego ugrupowania.
Nowa fucha Jarosława Gowina! Wiemy, czym się teraz zajmuje
W kontekście tych doniesień, instytut badań Pollster przeprowadził dla "Super Expressu" sondaż, pytając Polaków o wiarę w powstanie prawicowego paktu senackiego (obejmującego PiS, Rozwój Plus i obie Konfederacje). Wyniki badania wskazują na sceptycyzm społeczeństwa: 37 proc. respondentów "wierzy" w jego powstanie, natomiast 63 proc. "nie wierzy".
Cele paktu senackiego
Kluczowym elementem proponowanego paktu jest wystawienie jednego wspólnego kandydata prawicy w każdym okręgu wyborczym. Strategia ta ma na celu skoncentrowanie głosów elektoratu prawicowego, aby zmaksymalizować szanse na zdobycie mandatów. Głównym zamierzeniem jest uniemożliwienie zwycięstwa kandydatom koalicji rządzącej, która, w ocenie prawicy, nie jest obecnie tak mocno podzielona. Dodatkowo, plan ma zapobiec sytuacji, w której Grzegorz Braun mógłby wystawić niezależnych kandydatów w całej Polsce, potencjalnie "podebrać" mandaty innym ugrupowaniom prawicowym.
Potencjalny Rozkład Mandatów i Dalsze Plany
Według prognoz portalu Onet, w ramach hipotetycznego paktu, podział mandatów mógłby wyglądać następująco: PiS - około 17 mandatów, Rozwój Plus - około 6, Konfederacja Wolność i Niepodległość - około 9, a Konfederacja Korony Polskiej - 4. Pozostałe kilkanaście mandatów miałyby objąć osoby wskazane przez głowę państwa.
Pakt senacki jest postrzegany jako pierwszy krok w kierunku utworzenia nowej, silnej koalicji politycznej. Docelowym zamierzeniem jest stworzenie alternatywy dla obecnego rządu i, jak sugeruje Onet, doprowadzenie do "pozbawienia Donalda Tuska tronu". Portal spekuluje, że nawet Jarosław Kaczyński, mimo publicznych deklaracji, ma "po cichu liczyć" na powodzenie takiej współpracy.
Sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Pollster w dniach 6-7 października 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1018 dorosłych Polaków.