- W Sejmie trwa burzliwa debata nad wotum nieufności dla ministra finansów Andrzeja Domańskiego, zainicjowana przez PiS.
- Przemysław Czarnek oskarża rząd o "katastrofę finansów publicznych", ale KO broni ministra, podkreślając wzrost gospodarczy i wytykając PiS "kryptobudżety".
- Poznaj kulisy tej politycznej batalii o gospodarkę i zobacz, jak koalicja odpiera zarzuty opozycji.
PiS domaga się odwołania Andrzeja Domańskiego, a Koalicja Obywatelska broni jego pracy i wskazuje na stan gospodarki po rządach poprzedników. Podczas wtorkowej debaty nad wotum nieufności dla ministra finansów i gospodarki padły zarzuty dotyczące zadłużenia państwa, szacowania dochodów oraz wydatków poza budżetem.
Czarnek o Domańskim: Tusk powinien był go odwołać
Przemysław Czarnek, przedstawiający stanowisko PiS, przekonywał, że Donald Tusk już dawno powinien zdymisjonować szefa resortu finansów. Zarzucił Domańskiemu poważne błędy w szacunkach budżetowych.
Domański pod ostrzałem PiS. Sejm debatuje nad jego odwołaniem
– Żaden człowiek, w żadnym rządzie cywilizowanym, w żadnym państwie nie jest w stanie utrzymać się dłużej niż jeden dzień na stanowisku, jeśli myli się na niekorzyść o 120 miliardów złotych raptem w ciągu trzech lat – powiedział.
Polityk PiS twierdził też, że skokowy wzrost długu ogranicza możliwości reagowania państwa na kryzysy. Wiązał z tym podwyżki cen paliw, energii i opału, które odczuwają obywatele.
– I to jest wstyd, bo to jest efekt tej katastrofy finansów publicznych, do której doprowadziliście – zwrócił się do większości rządzącej.
KO broni ministra. Konwiński wskazuje na wzrost gospodarczy
Szef klubu KO Zbigniew Konwiński przedstawił zupełnie inną ocenę sytuacji. Argumentował, że Polska rozwija się najszybciej w Unii Europejskiej, przedsiębiorstwa zwiększają nakłady inwestycyjne, a znaczenie kraju rośnie.
– I wy wtedy stawiacie wotum nieufności polskiej gospodarce, to się kupy nie trzyma – powiedział do posłów PiS.
Zapewnił również, że Domański nie zasługuje na odwołanie i nadal będzie kierował resortem. Konwiński zestawił obecną sytuację z końcówką rządów PiS. Przypomniał, że średnioroczna inflacja w 2023 roku wyniosła 11,4 proc. Według jego oceny Polska była wtedy blisko recesji.
Spór o deficyt. Konwiński zarzuca PiS „kryptobudżet”
Konwiński oskarżył poprzednią ekipę o stworzenie „kryptobudżetu”, wskazując na finansowanie wydatków poza budżetem państwa.
– Oficjalny deficyt (budżetowy) w 2023 roku wynosił niby 85 miliardów złotych (...). Tylko poza budżetem sfinansowano 88 miliardów, łącznie deficyt wyniósł 170 miliardów złotych. Taka jest prawda o deficycie z okresu rządów PiS – powiedział szef klubu KO.
Debata dotyczy wniosku PiS o wotum nieufności dla Domańskiego. Deklaracja Konwińskiego o pozostaniu ministra na stanowisku jest stanowiskiem klubu KO. O losie wniosku rozstrzygną posłowie w głosowaniu.