Zawałowcy będą czekać w kolejce do lekarza

2016-06-20 4:00

Limity na leczenie stanów przedzawałowych, odsyłanie do kolejek osób, którym zagraża zawał - tak według lekarzy może być już niebawem, jeśli NFZ wprowadzi nowe zasady finansowania w kardiologii interwencyjnej. Ministerstwo Zdrowia Konstantego Radziwiłła (58 l.) nie ma takich obaw.

Minister oszczędza na zawałowcach
Autor: Tomasz Radzik

NFZ chce od lipca obniżyć wyceny w kardiologii interwencyjnej. Np. za inwazyjne leczenie zawałów serca chce płacić 10 tys. zł zamiast 13 tys. zł. Zabieg rozszerzenia tętnic i założenia stentu ma być wyceniony o 3,5 tys. niżej. Średnie przeceny sięgają 30 proc.

Szykuje się nie tylko obniżka. NFZ chce wprowadzić limity na leczenie stanów przedzawałowych! - Zgodnie z propozycjami Funduszu Zdrowia lekarze mieliby odsyłać do kolejek pacjentów ze stanem przedzawałowym. Dziś takim chorym pomoc jest udzielana najszybciej, jak to możliwe, tak żeby nie doszło do zawału. Oszczędza się pacjentowi cierpienia, ryzyka powikłań, są też mniejsze koszty leczenia - tłumaczy nam doc. Aleksander Żurakowski, członek zarządu Stowarzyszenia Zawodowego Kardiologów Interwencyjnych.

Kardiolodzy protestują, że w sytuacji mniejszych pieniędzy na leczenie Polacy będą częściej umierać na choroby serca. Ministerstwo nie widzi takich zagrożeń. - Jestem przekonany, że kardiologia interwencyjna nawet z obniżoną wyceną będzie tak samo efektywna, jak była - powtórzył wiceminister Krzysztof Łanda (46 l.) przed weekendem w obszernym wywiadzie w "Dzienniku Bałtyckim".

To niejedyne cięcia, które czekają oddziały kardiologii. Podległa resortowi zdrowia Agencja Oceny Technologii Medycznych pracuje nad nowymi wycenami. Od 2017 roku obniżki mają sięgnąć nawet 60 proc.

Zobacz także: Marta Kaczyńska na PREZYDENTA. Jest konkretna propozycja

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki