- Przed siedzibą TK doszło do protestu, zorganizowanego m.in. przez Roberta Bąkiewicza i polityków PiS, mającego na celu zablokowanie wjazdu nowo zaprzysiężonemu sędziemu Maciejowi Berkowi. W trakcie manifestacji miały miejsce przepychanki z policją.
- Waldemar Żurek, Minister Sprawiedliwości, potępił zdarzenia jako "bezprawne działania" i polecił Prokuratorowi Krajowemu bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych oraz karną ocenę sytuacji.
- Incydent wpisuje się w szerszy konflikt polityczny wokół Trybunału Konstytucyjnego, z krytyką działań prezydenta i p.o. prezesa TK ze strony ministra Żurka oraz z kontr-oświadczeniem Bogdana Święczkowskiego, który obarczył odpowiedzialnością osoby nieposiadające ślubowania.
W środę 14 października manifestanci zgromadzili się przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, wyrażając sprzeciw wobec zaprzysiężenia Macieja Berka na sędziego TK. Zgromadzeni podjęli próbę uniemożliwienia Berkowi wjazdu na teren Trybunału.
Podczas protestu, w którym uczestniczyli m.in. politycy PiS, tacy jak Mariusz Gosek, Antoni Macierewicz oraz Jarosław Kaczyński, a także członkowie Ruchu Obrony Granic pod przewodnictwem Roberta Bąkiewicza, doszło do przepychanek z funkcjonariuszami policji. Robert Bąkiewicz był widziany, jak wyrywał barierki z rąk policjantów. Demonstranci wznosili okrzyki "tu jest Polska", "precz z komuną" oraz śpiewali pieśni patriotyczne.
Reakcje Władz: Interwencja Ministra Sprawiedliwości
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, skomentował wydarzenia, zapowiadając zdecydowaną odpowiedź.
- Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią - napisał. - Na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze poleciłem Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Kornelukowi bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań - dodał.
Podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości odniósł się także do szerszego kontekstu politycznego.
- Kolejny raz obserwujemy bezprawne działania pełniącego obowiązki prezesa TK pana Święczkowskiego. Prokuratura nie pozostanie bierna - oświadczył.
Żurek skrytykował również działania prezydenta, twierdząc, że "chce zbudować system prezydencki, ale nie ma większości konstytucyjnej do tego, nie ma swojej partii, która miałaby taką większość, więc metodą faktów dokonanych niszczy państwo". Zaznaczył, że rząd nie zgodzi się na takie postępowanie, dodając: "My na to nie pozwolimy i tutaj będzie twarde "nie" wobec prezydenta, który kiedyś będzie musiał za swoje czyny stanąć być może przed Trybunałem Stanu", odnosząc się do kwestii sędziów TK.
Kontekst: Zaprzysiężenie Sędziego Macieja Berka
Wcześniej tego samego dnia, Maciej Berek został zaprzysiężony w Sejmie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W ceremonii zaprzysiężenia nie wziął udziału Karol Nawrocki. Protest przed siedzibą TK był bezpośrednią reakcją na to wydarzenie.
Oświadczenie Pełniącego Obowiązki Prezesa TK
Po tym, jak sędziom udało się wjechać na teren Trybunału, doszło do rozmowy Macieja Berka z Bogdanem Święczkowskim, pełniącym obowiązki prezesa TK. Święczkowski relacjonował mediom przebieg tego spotkania oraz swoje stanowisko.
- Pan Berek zarzucił mi, iż to jest moja odpowiedzialność, że do takich sytuacji dochodzi. Ja uważam, że to jest odpowiedzialność tych osób, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta - stwierdził prezes TK, podkreślając, że "takie rzeczy nie powinny się dziać".
Święczkowski poinformował również, że "osoby, które nie złożyły ślubowania, próbowały wtargnąć do części sędziowskiej" Trybunału. Dodał, że uniemożliwił im to, "z uwagi na fakt, iż nie mieli mojej zgody na przebywanie w części, gdzie urzędują sędziowie".
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Waldemar Żurek: