- Spór dotyczy dopuszczenia nowych sędziów do orzekania i możliwości normalnej pracy Trybunału Konstytucyjnego
- Krzysztof Śmiszek wskazał, że sędziowie mogą zwołać zgromadzenie ogólne lub wszcząć postępowanie dyscyplinarne
- Trybunał wciąż nie ma projektu budżetu na przyszły rok, ponieważ nie zwołano zgromadzenia ogólnego
- Europoseł krytycznie ocenił sugestie, że spór o TK można rozstrzygać przez mobilizację uliczną
Co mogą zrobić sędziowie Trybunału?
Spór nasilił się w połowie października, po wyborze przez Sejm nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i kontrowersjach wokół odbierania od nich ślubowań. Z medialnych relacji wynika, że część wybranych przez Sejm sędziów nie została dopuszczona do orzekania. Konflikt dotyczy więc zarówno obsady Trybunału, jak i jego możliwości normalnego działania.
Krzysztof Śmiszek mówił, że państwo wykorzystało już dostępne możliwości, zapewniając policyjną ochronę sędziom wchodzącym do siedziby Trybunału. Jego zdaniem dalsze decyzje powinny jednak zapaść w samym TK, jako niezależnym organie. Sędziowie mogą zwołać zgromadzenie ogólne lub wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec prezesa Bogdana Święczkowskiego.
Bez zgromadzenia nie powstanie projekt budżetu Trybunału
Z powodu konfliktu Trybunał wciąż nie ma projektu budżetu na przyszły rok. Według Śmiszka taki dokument może przedstawić ministrowi finansów wyłącznie zgromadzenie ogólne sędziów, którego dotąd nie zwołano.
Rozmowa dotyczyła również Macieja Berka. Kamila Biedrzycka przypomniała, że Pałac Prezydencki i Prawo i Sprawiedliwość kwestionują jego kompetencje oraz staż pracy. Śmiszek odpowiadał, że Berek przedstawił zaświadczenie wydane przez właściwy samorząd zawodowy. Media informowały wcześniej, że złożył on ślubowanie w Sejmie, a później próbował wejść do siedziby TK.
Prezydent odwiedził TK. Po spotkaniu zabrakło szczegółów
Jednym z wątków sporu była wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w siedzibie Trybunału. Po spotkaniu nie opublikowano szczegółowego komunikatu o jego ustaleniach. Jak relacjonowała Kamila Biedrzycka, przedstawiciel prezydenta mówił, że celem wizyty było tonowanie emocji.
Zdaniem Śmiszka prezydent, choć jest strażnikiem konstytucji, nie powinien ingerować w funkcjonowanie Trybunału. Europoseł przypuszczał, że wizyta mogła mieć związek z napięciami wokół poparcia dla Bogdana Święczkowskiego wewnątrz TK.
Siła narodu” i groźby wobec policji
Pytany o słowa Marcina Przydacza o możliwości odwołania się przez prezydenta do siły narodu, Śmiszek ocenił je jako niepokojące. Jego zdaniem mogą one sugerować mobilizację uliczną, a nie działania przewidziane prawem. Dodał, że Karol Nawrocki może wykorzystywać konflikt wokół Trybunału do budowania swojej pozycji na prawicy.
Śmiszek skrytykował też wpis Kazimierza Smolińskiego, w którym poseł zapowiedział rozliczenie funkcjonariuszy interweniujących podczas legalnej manifestacji. Uznał go za groźbę wobec policjantów i stwierdził, że sprawą powinna zainteresować się prokuratura.
Poniżej możesz obejrzeć cały materiał: