Zawiadomienie skierowane do włocławskiej prokuratury sporządziła prywatna osoba. Jak z niego wynika, Zbonikowski miał złożyć jakiś czas temu wniosek o przyznanie pomocy w ramach "ułatwiania startu młodym rolnikom". - Wcześniej jednak z tej samej pomocy skorzystała żona Monika Zbonikowska, na co poseł musiał wyrazić pisemną zgodę. A warunki przyznania pomocy precyzują, że "w przypadku gdy ubiegają się o nią oboje małżonkowie i oboje spełniają warunki jej przyznania, pomoc przyznaje się jednemu z nich, co do którego współmałżonek wyraził pisemną zgodę" - czytamy w zawiadomieniu.
Co na to poseł? - Nigdy nie składałem wniosku o "młodego rolnika". Składała go moja żona, a ponieważ od dnia nabycia do chwili obecnej jesteśmy współwłaścicielami gruntów rolnych, to musiałem jej podpisać zgodę na ten wniosek. Jeśli cokolwiek wpłynęło do prokuratury, to dobrze, bo zostanie to rzetelnie ocenione - broni się Zbonikowski. A przypomnijmy, że to nie pierwsza sprawa z udziałem posła w ostatnich dniach. W połowie czerwca pisaliśmy o tym, że są dowody, iż zdradzał w trakcie małżeństwa swoją żonę. A kilka dni temu ujawniliśmy, że prokuratura sprawdza, czy Zbonikowski wyłudził z Sejmu pieniądze przeznaczone na poselskie biura.
Czytaj też: GIGANTYCZNA WTOPA Wałęsy na obchodach poznańskiego Czerwca'56!