Sikorski chce pięcioletniego zakazu dla Szeremety. Chodzi o całą strefę Schengen

Radosław Sikorski podpisał wniosek o wpisanie Swiatosława Szeremety na listę osób niepożądanych w Polsce. Radny obwodu lwowskiego, który zaproponował upamiętnienie Romana Szuchewycza, ma otrzymać zakaz wjazdu do całej strefy Schengen na pięć lat. Szef MSZ ujawnił szczegóły na X.

Minister Radosław Sikorski w ciemnej marynarce i krawacie. O reakcji MSZ na decyzję ze Lwowa przeczytasz na SE Polityka.
Autor: AKPA
  • Polska stanowczo odpowiada na kontrowersyjną decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o upamiętnieniu Romana Szuchewycza i UPA w 2027 roku.
  • Szef MSZ Radosław Sikorski zareagował natychmiast, wpisując radnego odpowiedzialnego za tę inicjatywę na listę osób niepożądanych w Polsce.
  • Dowiedz się, jakie konkretne konsekwencje czekają ukraińskiego polityka i dlaczego polski rząd uznaje te działania za "szkodliwe dla Ukrainy".

Sikorski ujawnił nazwisko radnego. Zakaz ma objąć całą strefę Schengen

Swiatosław Szeremeta jest radnym, którego dotyczy wniosek podpisany przez Radosława Sikorskiego. Szef MSZ poinformował na X, że wystąpił o wpisanie go na listę osób niepożądanych w Polsce.

Minister określił Szeremetę jako „rekonstruktora Galizien Waffen-SS, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem Romana Szuchewycza, dowódcy UPA, który wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków”.

W kolejnym wpisie Sikorski doprecyzował zakres wniosku: „na pięć lat, do całej strefy Schengen”.

Podpisanie wniosku nie jest równoznaczne z dokonaniem wpisu. Jak wyjaśnia PAP, wykaz cudzoziemców, których pobyt w Polsce jest niepożądany, prowadzi szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców. MSZ jest jednym z organów, które mogą wnioskować o umieszczenie w nim konkretnej osoby.

Kim jest Swiatosław Szeremeta?

Szeremeta zasiada w Lwowskiej Radzie Obwodowej z ramienia Europejskiej Solidarności, ugrupowania byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Kieruje komisją zajmującą się kulturą, polityką informacyjną i promocją.

Pełni również funkcję sekretarza ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień. Według PAP uczestniczył w tej roli we wszystkich prowadzonych ostatnio przez stronę polską pracach poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Ukrainie.

Radny kieruje też przedsiębiorstwem komunalnym „Dola”. Podmiot ten formalnie prowadził po stronie ukraińskiej poszukiwania polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w Ugłach na Wołyniu.

Szeremeta otrzymał już zakaz wjazdu do Polski w 2017 roku. Sprawa wiązała się wówczas ze wstrzymaniem przez Ukrainę polskich poszukiwań, ekshumacji i budowy nowych upamiętnień. Ukraińska decyzja nastąpiła po zniszczeniu pomnika UPA w Hruszowicach oraz wcześniejszych dewastacjach ukraińskich miejsc pamięci w Polsce.

Rok Szuchewycza i UPA. Uchwała wywołała sprzeciw Polski

Lwowska Rada Obwodowa, będąca odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego, przyjęła uchwałę we wtorek. Ogłosiła 2027 rokiem UPA, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza OUN Ołeha Olżycza.

– Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należny sposób uszanować ich pamięć – mówił podczas posiedzenia Szeremeta.

– To jest niemądre, to szkodzi Ukrainie. Dla nas to jest oczywiście zawsze bardzo irytujące i w Polsce nie rozumiemy tego typu działań, tym bardziej, że one są przede wszystkim wbrew interesom Ukrainy – powiedział szef rządu.

Upamiętnienie Szuchewycza i UPA. Polska reaguje

Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała, że patronami 2027 roku będą Roman Szuchewycz, UPA oraz Ołeh Olżycz. Działania podjęte przez Sikorskiego dotyczą radnego, który wnioskował o upamiętnienie dowódcy UPA.

Premier, komentując sprawę, zwrócił uwagę również na jej konsekwencje dla Ukrainy. Podkreślał, że takie decyzje spotykają się w Polsce z niezrozumieniem i irytacją.

– Tego typu demonstracje szkodzą wyłącznie Ukrainie – stwierdził Donald Tusk.

W pierwszej informacji o działaniach szefa MSZ nie ujawniono nazwiska radnego ani szczegółów podpisanego wniosku.

Apel z otoczenia Zełenskiego

Do radnych zwróciła się także zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Wereszczuk. Zaapelowała, aby powstrzymali się od decyzji mogących zaszkodzić relacjom z Polską. Podkreśliła, że na napięciach między oboma krajami korzysta Rosja.

Spór dotyczy jednego z najtrudniejszych tematów we wzajemnych relacjach. Polska uznaje zbrodnie OUN i UPA na polskiej ludności za ludobójstwo. Tymczasem w ukraińskiej pamięci historycznej organizacje te bywają przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Poniżej galeria: Sikorski ostro do Macierewicza w Sejmie 

Joannna Koroniewska o badaniach i różowym październiku
Sonda
Czy popierasz reakcję polskiego MSZ?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki