Spis treści
Najpoważniejszy zarzut dotyczy obalenia władzy
O zarzutach poinformował we wtorek prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak przekazał, najpoważniejszy z nich dotyczy planowania siłowego obalenia władz państwowych, w tym premiera i Rady Ministrów, przy użyciu materiałów wybuchowych gromadzonych przez podejrzanego. Za ten czyn 66-latkowi grozi od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności.
Pozostałe zarzuty dotyczą m.in. nagrań publikowanych w internecie. Według śledczych miały one propagować ideologię siłowego przejęcia władzy, stosowanie przemocy i wymuszanie zmian politycznych. Prokuratura wskazuje również na promowanie wojny napastniczej, w tym przeciwko Ukrainie, oraz nawoływanie do przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym i politycznym. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił także składania wyjaśnień.
Służby dostały informację o planowanym ataku
Sprawa wyszła na jaw w niedzielę. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało wówczas, że policja otrzymała informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW. Jeszcze tego samego dnia po południu poinformowano o zatrzymaniu mężczyzny.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że informacja o planowanym ataku trafiła do SOP za pośrednictwem informatora.
Minister mówił również, że zatrzymany może być związany z radykalnymi grupami i utrzymywać za pośrednictwem internetu kontakty z osobami o skrajnych poglądach.
Premier i wicepremier podziękowali służbom
Po niedzielnych wydarzeniach Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz podziękowali służbom za szybką reakcję.
Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, w tym zakres przygotowań, które – według prokuratury – miał prowadzić 66-latek. Na tym etapie mężczyzna pozostaje podejrzanym, a zarzuty nie oznaczają jeszcze przesądzenia o jego winie.