- Według sondaży exit poll, Łukasz Gibała wygrał drugą turę wyborów na prezydenta Krakowa, zdobywając 61 proc. głosów, pokonując Monikę Piątkowską.
- Polityk ocenił, że jego wygrana oznacza, iż "po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto", podkreślając zmianę po długim okresie.
- Wskazał na "fatalną sytuację finansową" miasta i konieczność wielu napraw w ciągu najbliższych dwóch lat, jednocześnie apelując o odłożenie sporów i wspólną pracę.
Zgodnie z badaniem exit poll przeprowadzonym przez Ipsos dla głównych stacji telewizyjnych, Łukasz Gibała zdobył 61 proc. głosów. Jego kontrkandydatka, senator Monika Piątkowska, popierana przez Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, uzyskała 39 proc. poparcia. Jeśli oficjalne wyniki Państwowej Komisji Wyborczej potwierdzą te dane, Gibała obejmie urząd prezydenta Krakowa. Wybory te miały na celu wyłonienie następcy długoletniego prezydenta miasta, który nie ubiegał się o reelekcję.
Wystąpienie Łukasza Gibały
Podczas wieczoru wyborczego Łukasz Gibała wyraził przekonanie, że "po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto". Podkreślił jednocześnie konieczność oczekiwania na ostateczne wyniki PKW, jednakże stwierdził, że "wszystko wskazuje na to, że 11 października przejdzie do historii".
W swoim przemówieniu Łukasz Gibała podziękował wszystkim, którzy oddali na niego głos, za "okazane zaufanie", a także tym, którzy wspierali go w trakcie kampanii. Polityk nie unikał tematu nadchodzących trudności, wskazując, że "najbliższe dwa lata będą bardzo trudne, ponieważ w mieście trzeba wiele naprawić, jest fatalna sytuacja finansowa". Wyraził jednak optymizm.
- Wierzę, że wspólnie damy radę - powiedział.
Łukasz Gibała skierował również słowa wdzięczności do członków sztabu, wolontariuszy rozdających ulotki i rozwieszających plakaty, a także do krakowian za wsparcie na ulicach. Szczególne podziękowania przekazał swojej partnerce Adriannie, zapraszając ją na scenę, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją zgromadzonych, skandujących "Ada, Ada!". Podczas wieczoru wyborczego w Forum Horyzonty, zwolennicy skandowali również hasła takie jak "Tu jest Kraków, nie Warszawa" oraz "Łukasz". Zwrócił się również do wyborców swojej kontrkandydatki, apelując o jedność.
- Wybory właśnie się skończyły. Odłóżmy na bok wszelkie spory. [...] Najbliższe dwa lata będą bardzo trudne. Mamy fatalną sytuację budżetową w Krakowie. Jest wiele rzeczy, które trzeba zmienić, posprzątać, żeby znowu w Krakowie było normalnie - apelował.
W swoim przemówieniu Łukasz Gibała odniósł się także do szerszego kontekstu politycznego w Polsce, wyrażając nadzieję, że wynik z Krakowa "natchnie do działania ludzi w całej Polsce". Podkreślił, że "coraz więcej osób widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą projektują nam politycy z Warszawy".
W naszej galerii zobaczysz wieczór wyborczy Łukasza Gibały po I turze wyborów: