W środę rządowe Centrum Usług Wspólnych ogłosiło przetarg na zakup 116 samochodów dla administracji państwowej. Samochody miały być wyposażone między innymi w czujniki parkowania, skórzaną tapicerkę, czujniki deszczu, nawigację z mapami Europy, reflektory LED i tempomaty. Wszystko wskazuje na to, że po nagłośnieniu sprawy przez media władza wycofała się z zakupów. Do urzędników trafić miało między innymi 37 nowiutkich terenowo-rekreacyjnych SUV-ów, 32 sedany klasy C oraz 15 sedanów klasy D, 7 kombi vanów oraz 18 furgonów LCV. Najwięcej samochodów zamawiano dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, nowiutkie auta mieli też dostać urzędnicy z ministerstw: edukacji, infrastruktury, kultury, pracy, sprawiedliwości. A czym jeździ przeciętny Polak? Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów średni wiek samochodu w Polsce to 16 lat!
Piszemy "mieli dostać", bo po nagłośnieniu przetargu przez media rząd rakiem wycofuje się z zakupu limuzyn. Ogłoszenie o przetargu zostało zdjęte ze strony internetowej CUW, urzędnicy tej instytucji nie chcą rozmawiać z dziennikarzami, a nieoficjalnie mówi się, że wydatki na limuzyny zostaną mocno ograniczone. Według RMF w sprawie miał interweniować szef Kancelarii Premiera minister Jacek Cichocki (44 l.). Podobno miał zastrzeżenia do specyfikacji przetargu i zlecił jej sprawdzenie. Być może zapomniano o... uchwytach do szampana!
Zobacz: Tylko u nas! Marcinkiewicz za 25 tysięcy kupuje sobie posadę w PO, a żona nie ma na leczenie